Gołota: Nic nie widziałem na jedno oko
Po walce twarz polskiego boksera wyglądała przerażająco. Rozbity łuk brwiowy i spuchnięte oko robiły złe wrażenie. "Od dziewiątej rundy nic nie widziałem na jedno oko" - opowiada Andrzej Gołota. Na szczęście kontuzja nie przeszkodziła mu w pononaniu Mike'a Mollo.
- Mike Mollo: Gołotę poznałem przez telewizor
- Don King: Gołota będzie mistrzem świata
- Gołota przed pojedynkiem o mistrzowski pas chce powalczyć w Polsce
- Rywal Gołoty trafił do szpitala
- Gołota wygrał! Idzie po mistrzostwo świata
- Gołota cięższy od Mike'a Mollo
- Obejrzyj, jak Gołota obił Mollo
- Żona Gołoty: Andrzej będzie mistrzem!
- Gołota: Przegram i odchodzę
- Mollo to ostatnia przeszkoda Gołoty
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nasz bokser wygrał po raz trzeci z rzędu na zawodowym ringu, dzięki czemu zbliżył się do prawa walki o tytuł mistrza świata w wadze ciężkiej organizacji WBA. W nowojorskiej Madison Square Garden polski bokser pokonał na punkty jednogłośną decyzją sędziów Amerykanina Mike'a Mollo.
Obejrzyj ostatnią rundę pojedynku Gołota-Mollo >>>
Gołota lepiej zniósł trudy pojedynku kondycyjnie i wygrał, chociaż od dziewiątej rundy walczył z uszkodzonym łukiem brwiowym.
"Mam nadzieję, że nikt nie powie o mnie więcej, że łatwo się poddaję. Po ósmej rundzie właściwie nic nie widziałem na jedno oko, ale dalej boksowałem i to bardziej na wyczucie" - przyznał polski bokser po zejściu z ringu.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!