Widzew idzie na wojnę
Działacze Widzewa Łódź nie zgadzają się z decyzją Wydziału Dyscypliny PZPN. Wydział zdegradował drużynę za ustawianie meczów w przeszłości. Działacze zrobią wszystko, żeby decyzja została uchylona. "Widzew idzie na bój z PZPN" - powiedział prezes zarządu klubu Bogusław Sosnowski.
- Kibole Widzewa wysyłają listy z pogróżkami
- Boniek: Nie wiem, jak się kupuje mecze
- Kibole zdegradowanych klubów grożą Tomczakowi
- Boniek: Szef Wydziału Dyscypliny to Pinokio
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sosnowski przekonuje, że Widzew nie ma już nic wspólnego z korupcją. Pracują w nim nowi ludzie, którzy w dodatku wcześniej nie zajmowali się piłką, a więc i ustawianiem meczów. W dodatku w klubie wszystko szło w dobrym kierunku - inwestowano stadion, zbudowano boisko ze sztuczną murawą - pisze katowicki "Sport".
Dlatego działacze nie zgadzają się z decyzją Wydziału Dyscypliny i wysuwają ciężkie działa. "Wydział Dyscypliny działa destrukcyjnie wobec polskiej piłki. Takie decyzje zniechęcają ludzi, którzy gotowi są inwestować w futbol" - mówi Bogusław Sosnowski.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!