Mąż Dody musi zapłacić za pobicie dziennikarza
Nie uszło mu to na sucho. Radosław Majdan musi zapłacić 20 tysięcy złotych za pobicie dziennikarza "Faktu". Mąż Dody w nocy z 31 marca na 1 kwietnia w nocnym klubie rzucił się na reportera. Dziś został za to ukarany przez szczeciński Sąd Rejonowy. Wyrok nie jest prawomocny, a pełnomocnik piłkarza zapowiedział apelację.
- Wzloty i upadki Dody i Radka
- Świerczewski zaczął, Majdan poprawił
- Doda i Majdan nie mogą bez siebie żyć
- Majdan i Świerczewski trzeźwieją za kratami
- Doda się rozwiodła... albo i nie
- Doda i Majdan nie dostali rozwodu
- Majdan wylatuje z Polonii i rozwodzi się z Dodą
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Majdan wielokrotnie potwierdzał, że spotkał tego dnia w nocnym klubie dziennikarza "Faktu". Nie przeczył też, że doszło między nimi do kłótni. "Nie uderzyłem
go jednak - zapewniał. - Mam na to świadków".
Zdaniem bramkarza przyczyną kłótni było zachowanie dziennikarza. Miał on namawiać dziewczyny przebywające w lokalu, by się dosiadały do jego stolika, umożliwiając reporterowi wykonanie
prowokacyjnego zdjęcia.
Sędzia uzasadniając wyrok poddał w wątpliwość zeznania sześciu świadków oskarżonego: Wszyscy byli jego bliskimi znajomymi.
Adwokat reprezentujący piłkarza apewnił, że złoży odwołanie - podaje PAP.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!