Gołota wypiękniał
To niesamowite! Wystarczył tydzień, by Andrzej Gołota z potwora zmienił się w przystojniaka! Rany po walce z Mike'm Mollo goją się na naszym bokserze tak szybko, że już niedługo znów zobaczymy go na ringu.
- Amerykanie kochają Andrzeja Gołotę
- Lou Duva: Gołota... To był gość!
- Jednooki Gołota królem ringu
- Żona Gołoty: Andrzej będzie mistrzem!
- Rywal Gołoty trafił do szpitala
- Obejrzyj, jak Rocky załatwił Gołotę
- Niedzielan: Jestem Gołotą polskiej piłki
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -25°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gdy w ubiegłą sobotę Gołota schodził z ringu po zwycięskim pojedynku z Mollo, wyglądał niczym potwór z jakiegoś horroru. Poobijany, z napuchniętym okiem, na które nic nie widział. Niektórzy mówili, że nieprędko wróci do boksu. Ale minął tydzień i znów widzimy Gołotę z ludzką twarzą. Po opuchliźnie nie pozostał ślad.
"Andrzej wybierał się na narty do Lake Placid, ale wolał dojść do siebie w domu. Na narty poleci niedługo, a wcześniej spotkamy się z Donem Kingiem, by omówić następną walkę" - mówi "Faktowi" Ziggy Rozalski, menedżer Gołoty.
Gołota chce bić się w Polsce na przełomie marca i kwietnia. Nie potrzebuje dużo czasu na odpoczynek po starciu z Mollo. Wygląda już tak dobrze, że nawet wcześniej mógłby wyjść do ringu. Śpieszy mu się tak bardzo, bo chce jak najszybciej zdobyć upragniony pas mistrza świata. Z taką determinacją jest w stanie zrealizować swoje marzenie.





























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!