Dziennik.plSport

Czwartek, 24 maja 2012

Imieniny: Joanny, Marii, Zuzanny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 24°C

Diouf: Kasperczak jest niewinny

2008-01-30 | Ostatnia aktualizacja: 18:11 | Komentarze: 0 | skomentuj

Największy gwiazdor reprezentacji "Lwów" z Terangi El Hadji Diouf broni trenera Henryka Kasperczaka. "To, co się stało, nie jest jego winą! Za wyniki i złą postawę na boisku odpowiadamy my, piłkarze" - podkreśla w rozmowie z "Faktem" napastnik Senegalu.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

To nadal jest jedno z najważniejszych wydarzeń tegorocznego Pucharu Narodów Afryki. Po zaledwie dwóch meczach grupowych z funkcji szkoleniowca senegalskich piłkarzy zrezygnował trener Kasperczak.

Polski szkoleniowiec nie oszczędza swoich zawodników. "Szlag mnie trafiał, jak patrzyłem na ich grę. Może moje odejście wstrząśnie zespołem i coś zmieni" - mówił. "Henri" odpowiedzialność za fatalne rezultaty (remis 2:2 i porażka 1:3) wziął jednak na siebie.

Kapitan Lwów z Terangi El Hadji Diouf broni jednak selekcjonera. "Oczywiście jestem bardzo rozczarowany tym, co się stało. Bardzo żałuję, że trener Kasperczak odchodzi od nas. To wielki człowiek, wielka osobowość i bardzo dobry szkoleniowiec. Osiągnął duże sukcesy jako piłkarz oraz trener. Wszyscy go poważamy, lubimy i kochamy. Może niektórzy zawodnicy zawiedli naszego trenera... Ale u wszystkich cieszy się ogromnym respektem" - podkreśla napastnik angielskiego Boltonu.

El Hadji Diouf odpiera zarzuty, że w zespole nie było dyscypliny. "Mówią tak dziennikarze z Senegalu, bo wychodzi z nich frustracja. Wielu z nich chciałoby być zawodowymi piłkarzami. Ale nie każdy może być profesjonalnym futbolistą" - mówi piłkarz.

Diouf podkreśla, że w ostatnim grupowym spotkaniu, w czwartek z RPA, jedenastka z Senegalu zagra dla Kasperczaka. Mimo że nie będzie go już na ławce, a zespół poprowadzi asystent "Henriego" Lamine Ndiaye. "Jako kapitan powiedziałem zawodnikom, że musimy wygrać to spotkanie. Nie tylko dla siebie, ale również dla naszego trenera, Henri Kasperczaka. Z RPA zagramy na dwieście procent swoich możliwości!" - zapowiada El Hadji Diouf.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«