Polscy pływacy kupili olimpijskie zegarki
Zainspirowani wielkim zegarem olimpijskim, pokazującym z dokładnością co do sekundy ile jeszcze czasu pozostało do igrzysk, polscy pływacy postanowili zaopatrzyć się w chińskie czasomierze.
- Słońce na życzenie w Pekinie
- Samoloty na olimpiadę pod specjalnym nadzorem
- Amerykanie zabiorą własną wałówkę na olimpiadę
- Otylia i Kuczko pokazali klasę w Pekinie
- Pekin już dziś gotowy na olimpiadę
- Otylia: Chciałam zobaczyć basen
- Hostessy w Pekinie Cię oczarują
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Chociaż małe zegarki na rękę nie mogą się nawet równać ze wspaniałą maszyną na pekińskim placu Tiananmen, na pewno ani na chwilę nie pozwolą zapomnień o zbliżających się igrzyskach - pisał "Fakt".
Precyzyjne cudeńka Otylia Jędrzejczak, Paweł Korzeniowski i Sławomir Kuczko kupili na największym pekińskim targu Silk. W stolicy Chin byli na przedolimpijskich zawodach.
Bardzo długo wybierali je dla siebie i swoich bliskich. "Oti" kupiła dwa czasomierze - dla siebie i swojego chłopaka, podobnie jak "Korzeń", który postanowił zrobić prezent swojej dziewczynie Dagmarze Leśniak.
Zakupy zrobił też trener pływackiej kadry Paweł Słomiński. Na targu długo wybierał koszulki i gadżety olimpijskie dla swoich małych córek - Ady i Ani. A psycholog kadry Beata Mieńkowska z Pekinu przywiozła doskonałą chińską herbatę.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!