Milena Rosner nie chce mówić, z kim sypia
Życie w słonecznej Italii to zdawałoby się marzenie każdego człowieka. Jednak nie Mileny Rosner. "Włosi zadzierają nosa. Poza tym lubią plotkować, wiedzieć o tobie wszystko. Kim jesteś, z kim sypiasz, co jesz..." - skarży się polska siatkarka, która od ponad pół roku reprezentuje barwy Foppapedretii Bergamo.
- Zobacz, jak "Złotka" dobiły Serbki
- Niemczyk: "Złotka" zagrają w Pekinie
- Marco Bonitta: Graliśmy pod presją
- "Złotka" nie tracą czasu
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -24°C max. 2°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przyjmującej reprezentacji Polski przyzwyczajanie się do włoskiego stylu życia nie przychodzi łatwo. "Włosi wszystko odkładają na później. Nawet głupią antenę telewizyjną musiałam wymienić samemu, bo im sie nie śpieszyło" - mówi "Przeglądowi Sportowemu" Rosner. "Denerwujące jest to, że na wszystko mają czas. Nie mogę się odnaleźć w sytuacji, kiedy oni ciągle mówią: jutro, jutro..." - dodaje siatkarka.
Opieszalstwo mieszkańców Półwyspu Apenińskiego wcale nie jest zdaniem Polki ich największą wadą. "Nie podoba mi się u Włochów przede wszystkim to, że chodzą z zadartym nosem, mają bardzo wysokie mniemanie o sobie. To denerwuje. Odrobina skromności nikomu nigdy nie zaszkodziła" - uważa pani Milena.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!