Listkiewicz chce więcej biletów
Najpierw zabrał bilety prawdziwym kibicom, a teraz udaje Greka - tak należałoby podsumować ostatnie "wyczyny" prezesa PZPN Michała Listkiewicza. Popularny "Listek" dostał 22 tysiące wejściówek na Euro, ale kibicom odda tylko osiem tysięcy. Reszta trafi do różnej maści "kolesi". A teraz prezes PZPN-u udaje wielką troskę i zwrócił się do organizatorów Euro 2008 o zwiększenie puli biletów.
- Bilety na Euro chce już 700 tysięcy kibiców
- Rzecznik Praw Obywatelskich broni kibiców
- Niemcy lepiej traktują swoich kibiców
- Listkiewicz: Platini nie zabierze nam Euro
- Ile dostaną Polacy jeśli wywalczą na Euro złoto?
- Już 400 tysięcy fanów zamówiło bilety na Euro
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Szkoda tylko, że nadal nie umie określić, czy wejściówki - jeśli uda się je wywalczyć - trafią tym razem tam, gdzie powinny, czy znów zostaną rozdzielone wśród przyjaciół i znajomych królika.
Wiadomo jedynie, że Listkiewicz zabiega o dodatkowe bilety u prezesa Szwajcarskiej Federacji Piłkarskiej.
Do tej pory Polska dostała od organizatorów 21742 biletów na Euro. Ale z tej puli tylko niecałe 8 tysięcy trafi do kibiców. Reszta pójdzie w ręce "rodziny PZPN", czyli działaczy i przyjaciół działaczy.
"Wspólnie z Niemcami wystąpimy o przyznanie nam rezerwy, którą równo podzielimy się między sobą. Samodzielnie nie mielibyśmy się o co starać" - mówi o dodatkowych biletach Listkiewicz na łamach dziennika "Polska". Nie wiadomo, czy uda się coś wywalczyć i ile biletów trafi jeszcze do Polski.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!