Polaków cenzurować na olimpiadzie nie będą
Polscy olimpijczycy mają pełną swobodę wypowiedzi. Kagańca nasze władze nie przewidują - oświadczył dziś prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Piotr Nurowski. Polscy działacze wierzą jednak, że do żadnych scysji czy kontrowersji nie dojdzie. "Musimy się skupić na sprawach sportowych" - powtarzają.
- Działacze zamkną usta sportowcom
- Znany reżyser nie chce pomagać przy olimpiadzie
- 13-latek wystartuje na igrzyskach w Pekinie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Bez sensu jest wprowadzać jakieś zakazy. Zawodnicy bez żadnych późniejszych konsekwencji będą mieli pełne prawo mówić to, co myślą. Jednocześnie głęboko wierzę w to, że jedziemy tam, by skupić się na sprawach sportowych. Nie mieszajmy więc do tego polityki, niech na te dwa tygodnie armaty ucichną" - mówi prezes Nurowski.
Wolność wypowiedzi wydaje się oczywista, ale... wcale oczywista nie jest. W Belgii i Wielkiej Brytanii już zakazano sportowcom wypowiadać się na kontrowersyjne tematy, takie jak np. polityka. Milczeć trzeba będzie również na temat łamania praw człowieka przez Chiny.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!