Polski snowbardzista oszukany przez Amerykanów
Kontrowersyjna decyzja sędziów skrzywdziła naszego zawodnika! Na mecie zawodów w snowcrossie w Lake Placid Polak miał taki sam czas jak Amerykanin Alex Deibold. Ale awansować mógł tylko jeden. Mateusz Ligocki miał pecha - jest Polakiem, a zawody odbywały się w Stanach. Do kolejnej rundy awansował więc Amerykanin.
- Najlepsi snowboardziści wyrzuceni z kadry
- Wielki sukces polskiego snowboardzisty
- Maciej Jodko stracił przytomność
- To był najlepszy sezon Mateusza Ligockiego
- Ligocki: Położyć łapę na moim wizerunku
- Polska snowboardzistka wygrała w Pucharze Świata
- Nasza snowboardzistka trzecia w Pucharze Świata
- Polska snowboardzistka zajęła 3. miejsce w Stoneham
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Aby stwierdzić, który z zawodników ma awansować do kolejnej rundy, sędziowie musieli skorzystać z zapisu wideo. Początkowo w komunikacie widniało nazwisko Ligockiego, ale kiedy Polak stał
już w boksie i przygotowywał sie do startu, decyzja została zmieniona.
"Podobno palce wyciągniętej ręki Amerykanina przekroczyły szybciej linię mety niż przód mojej deski. Nic więcej nie wiadomo. Protesty składane przez mojego trenera nie
poskutkowały" - powiedział Mateusz Ligocki.
Po tej kontrowersyjnej decyzji, która zabrała Polakowi możliwość dalszej walki o wysokie miejsce, Mateusz Ligocki zajął zaledwie 21. miejsce.
Zwyciężył Amerykanin Nick Baumgartner, a wśród kobiet jego rodaczka Lindsey Jacobellis.
Drugi z Polaków Maciej Jodko zajął 48. miejsce i nie awansował do rundy finałowej.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!