Zagrali Chińczykowi hymn... Chile
Ciężko sobie wyobrazić zdumienie Chińczyka Liu Xianga, kiedy stojąc na podium ze złotym medalem na szyi usłyszał hymn... Chile! Szczęście w nieszczęściu organizatorzy szybko naprawili swój błąd i dziesięć minut później Liu ponownie odebrał złoto za wygraną w biegu 60 m przez płotki. Tym razem odegrano właściwą melodię.
- Czwarte miejsce polskiej sztafety 4x400 m
- Chiński biegacz ubezpieczył swoje nogi na 13,3 mln dolarów
- Dominik Bochenek w półfinale 60 m przez płotki
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Trzeba przyznać, że Liu Xiang wykazał się ogromnym zrozumieniem dla organizatorów Lekkoatletycznych Halowych Mistrzostw Świata w Walencji. Słuchający nieznanej dla niego melodii zamiast swojego hymnu państwowego, nie wyglądał na wściekłego. A miał do tego pełne prawo.
Kiedy dźwięki obcej melodii ucichły, chińczyk zdecydował się jednak na wytłumaczenie pozostałym medalistom, Allenowi Johnsonowi i Jewgenijowi Borisowi, oraz organizatorom, co się stało. Błąd został szybko naprawiony. Dziesięć minut później Liu po raz kolejny stanął na podium. Tym razem przy dźwiękach chińskiego hymnu narodowego.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!