Jędrzejczak zapłakana i rozczarowana
Otylia Jędrzejczak, która w piątkowym półfinale na 100 metrów motylkiem zajęła ostatnie miejsce, rozczarowała nie tylko kibiców, ale przede wszystkim siebie. Polka pływalnię opuszczała nie kryjąc łez. "O kolejnych startach pomyślę, kiedy się już uspokoję" - powiedziała czekającym na nią dziennikarzom.
- Czy Otylia pojedzie do Pekinu?
- Jędrzejczak wycofa się z mistrzostw?
- Jędrzejczak ostatnia w półfinale
- Jędrzejczak w półfinale
- Polscy pływacy kłócą się o namioty
- Otylia Jędrzejczak może nie pojechać do Pekinu
- Pływakom pomoże tylko gumowa wanna
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Słaby wynik naszej mistrzyni - zdaniem jej samej - mógł być spowodowany problemami z kręgosłupem. "Nie wiem - coś mnie zabolało w plecach" - powiedziała Otylia tuż po swoim starcie.
Jej dolegliwość bagatelizował masażysta polskiej ekipy Marek Frączek. "Nie ma się czym martwić. Coś jej rzeczywiście strzeliło w kręgosłupie, ale to już naprawione" - uspokajał.
Polka w swoim wyścigu półfinałowym zajęła ósme miejsce z czasem 1.00,02. Ostatecznie sklasyfikowana została na 16. pozycji i odpadła z dalszej rywalizacji.
Dla Jędrzejczak od startu na 100 metrów zdecydowanie ważniejszy jest jednak poniedziałkowy wyścig na dwukrotnie dłuższym dystansie. Polka ma bowiem szansę wywalczyć piąty złoty medal mistrzostw Europy z rzędu.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!