Protesty nad zniczem olimpijskim
To miał być uroczysty wstęp do igrzysk w Pekinie. Jednak zamiast świętować zapalenie znicza olimpijskiego, świat obiegła wieść o proteście przeciwko łamaniu praw człowieka w Tybecie. W greckiej Olimpii, gdzie zgodnie z tradycją rozpala się olimpijski ogień, kilka osób popsuło szyki chińskiej delegacji.
- Brazylijscy piłkarze zamieszkają w wiosce
- Sergiej Bubka: Nie powtarzajmy błędów
- Tybetańczycy grożą samobójczymi atakami
- Korzeniowski: O Tybet niech walczą politycy
- Znicz olimpijski nie będzie płonął spokojnie
- Działacze zamkną usta sportowcom
- Zobacz, jak Polacy będą ubrani w Pekinie
- Jajkiem w biegacza ze zniczem olimpijskim
- 13-latek wystartuje na igrzyskach w Pekinie
- Polscy olimpijczycy mogą być solidarni z Tybetem
- Belgia chce zbojkotować olimpiadę w Pekinie
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ceremonię zapalenia pochodni zakłóciły cztery osoby, protestujące przeciwko łamaniu praw człowieka w Tybecie. Wszystko wydarzyło się w czasie przemówienia Lieu Qi, prezydenta komitetu organizacyjnego igrzysk w Pekinie. Policja zatrzymała protestujących.
Mimo to olimpijski znicz zapłonął. Zgodnie z tradycją, rozpalono go w starożytnej Olimpii. Przez najbliższe pięć miesięcy będzie odwiedział różne miejsca, aż trafi do Pekinu, gdzie już 8 sierpnia rozpoczną się XXIX Igrzyska Olimpijskie. Tradycja zapalania ognia sięga Igrzysk w Amsterdamie w 1928 roku, a pierwszy raz płomień przeniesiono w sztafecie w 1936 roku.
Ceremonia zapalenia olimpijskiego znicza tradycyjnie odbyła się w ruinach świątyni Hery w antycznej Olimpii na Peloponezie. Ogień rozpaliła - przy pomocy promieni słonecznych - grecka aktorka wcielająca się w rolę Hery.
Pierwszym uczestnikiem sztafety z pochodnią będzie mistrz olimpijski z 2004 roku w teakwondo Grek Alexandros Nikolaidis. W sumie w sztafecie pobiegną 604 osoby, które będą nieść znicz przez 1524 km.
Na trasie olimpijskiej sztafety będzie też anektowany w 1949 roku przez Chiny Tybet, który do dzisiaj stara się o niepodległość. Tam ogień wniesiony będzie na najwyższy szczyt ziemi Mont Everest (to wydarzenie ma być transmitowane na cały świat).


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!