Sergiej Bubka: Nie powtarzajmy błędów
Najwybitniejszy tyczkarz w historii, a obecnie członek Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, Sergiej Bubka wypowiedział się przeciwko bojkotowi igrzysk w Pekinie. Przypomina o bojkocie igrzysk w Los Angeles. "To było moje marzenie, zdobyć medal w 1984 roku. Musiałem je jednak odłożyć na później" - powiedział.
- W Pekinie będzie można rywalizować tylko godzinę
- Protesty nad zniczem olimpijskim
- Francuzi zgasili ogień olimpijski
- Ks. Pleń: Olimpiada będzie dla Chin powiewem wolności
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bubka jest przeciwny ograniczaniu sportowcom prawa startu, tak jak jemu zabroniono w 1984 roku, kiedy to olimpiada w Los Angeles została zbojkotowana przez ZSRR i inne państwa socjalistyczne. Po tytuł mistrza olimpijskiego Ukrainiec sięgnął dopiero w 1988 roku w Seulu.
"Teraz, gdy słychać głosy wzywające do bojkotu muszę powiedzieć, że to zła droga, bo sport łączy ludzi i łamie bariery. Nie powinniśmy już więcej popełniać błędów z przeszłości" - dodał Bubka, przebywający w Singapurze z okazji wizytacji MKOl badającej stan przygotowań do 1. Igrzysk Młodzieży w 2010 roku.
W pierwszej połowie marca w Lhasie, stolicy Tybetu, w 49. rocznicę krwawego stłumienia tybetańskiego powstania przeciwko Chinom mnisi buddyjscy zorganizowali pokojowe marsze, które w kolejnych dniach przerodziły się w największe od 20 lat antychińskie wystąpienie. Objęło ono także zamieszkane przez Tybetańczyków regiony poza granicami Tybetu. W dławionych przez władze chińskie rozruchach i zamieszkach zginęło według tybetańskich władz na wygnaniu około 140 osób.
W reakcji na te wydarzenia wielu światowych polityków odwołało przyjazd do Pekinu w czasie igrzysk, a niektórzy sportowcy planują zamanifestować poparcie dla praw człowieka. Jednym z pomysłów jest nie uczestniczenie w ceremonii otwarcia olimpiady. Do tej pory żaden kraj nie zdecydował się na bojkot igrzysk.













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!