Kasperczak bronił na zjeździe Listkiewicza
Henryk Kasperczak jest zadowolony z kompromisu, do jakiego doszło na zjeździe antykorupcyjnym. Zarząd PZPN-u nie podał się do dymisji, ale działacze obiecali, że odejdą 14 września. "Idziemy w dobrym kierunku" - cieszy się trener, który od roku nie zasiada w zarządzie związku. Oburzenia nie krył natomiast Jan Tomaszewski, który uwierzył, że Listkiewicz zrezygnuje z posady prezesa PZPN.
- Beton nie chce zmian w PZPN
- Draka o Drumlaka
- Marcinkiewicz, czyli wash and go PZPN?
- Tomaszewski: Trzeba zrezygnować z degradacji
- Zagraniczny prezes za Listkiewicza
- Listkiewicz nie poda się do dymisji
- Listkiewicz: Dwa razy dawali mi łapówkę
- Listkiewicz odchodzi? Uwierzę, gdy zobaczę
- Szefem PZPN będzie były premier?
- Były premier zrobi porządek w PZPN
- Kasperczakowi brakuje w kadrze Jelenia
- Nocne narady działaczy PZPN
- Nie będzie degradacji, tylko kary finansowe?
- PZPN przerwał zjazd antykorupcyjny
- Tomaszewski zdziwiony brakiem Brożka i Jelenia
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Hebryk Kasperczak uważa, że na zjeździe doszło do kompromisu pomiędzy rządem, ludźmi zarządzającymi sportem oraz PZPN-em. "Trzeba pomóc im wszystkim wyjść z impasu" - mówi trener.
"14 września będzie dymisja zarządu i wybory. Myślę, że idziemy w dobrym kierunku. Musimy zakończyć sprawę korupcji i dać PZPN lepszy wizerunek w przyszłości. O dobre imię futbolu będą musiały zadbać nowe władze" - dodaje.
Kasperczak... broni Listkiewicza. "Na zjeździe przeprosił, mimo że sam nie był winny korupcji" - podkreśla.
Oburzony przebiegiem zjazdu jest za to "bramkarz, który zatrzymał Anglię", czyli Jan Tomaszewski. Kiedy zarząd ogłosił zwołanie zjazdu wyborczego na 14 września, "Tomek" wstał i opuścił salę obrad.
"Dalszej dyskusji nie będę się przysłuchiwał. Ktoś chyba zwariował jeśli myśli, że receptę na sprawy korupcyjne powinni opracowywać ludzie z Ekstraklasy SA i PZPN. To oni doprowadzili do tej sytuacji. By wypracować rozwiązanie premier Donald Tusk powinien powołać trójstronną komisję z przedstawicielami UEFA, komisji sejmowej i Ministerstwa Sportu" - ocenił wściekły Tomaszewski.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!