Nie będzie degradacji, tylko kary finansowe?
Ekstraklasa SA nie chce, by kluby były degradowane za handlowanie meczami. Na zjeździe PZPN spółka zaproponowała projekt nowego systemu kar za korupcję. Według niego winni byliby karani ogromnymi sumami, w dodatku odbierane byłyby im punkty. Projekt obejmowałby przestępstwa popełnione do sezonu 2004/2005.
- Ćwiąkalski przeprosi zatrzymanego prezesa Cracovii?
- Kasperczak bronił na zjeździe Listkiewicza
- Odejdzie, ale dopiero jesienią
- Listkiewicz: Dwa razy dawali mi łapówkę
- PZPN przerwał zjazd antykorupcyjny
- Nocne narady działaczy PZPN
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Winne kluby słono płaciłyby za korupcję. Kary finansowe, jakie zaproponowały władze Ekstraklasy, są ogromne i wynoszą od 500 tysięcy złotych do czterech milionów złotych. W dodatku winnym zabieranoby także punkty - od czterech do 15 punktów ujemnych w zależności od tego, czy klub przyzna się do korupcji, czy nie.
Klubom nie groziłaby jednak degradacja. "Przepisy te dotyczyłyby kar za czyny korupcyjne popełnione do końca sezonu 2004/05" - mówi wiceprzewodniczący rady nadzorczej Ekstraklasy, Jacek Masiota.
Projekt poparło 10 z 16 klubów ligi. Na "nie" są te, które już zostały ukarane degradacjami, lub które uważają abolicję za niesprawiedliwą. Przeciw planom Ekstraklasy zaprotestowały: Widzew, Zagłębie Sosnowiec, Cracovia, Polonia Bytom, Jagiellonia i Ruch.
Ekstraklasa nie chce degradować klubów, bo uważa, że prowadziłoby to do dalszej dezorganizacji rozgrywek ligowych.













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!