Frankowski dziwi się Beenhakkerowi
Wczorajsze powołania Leo Beenhakkera spotkały się z falą krytyki wśród byłych reprezentantów Polski. Skład kadry na Euro najbardziej zaskoczył Tomasza Frankowskiego, którego brak na liście powołanych na mistrzostwa świata 2006 był największą sensacją przed dwoma laty. "Dlaczego na Euro nie zagra czterech najlepszych strzelców ligi?" - dziwi się "Franek".
- Zobacz, kogo Beenhakker "odstrzeli" przed Euro
- Czy 16 goli to za mało, żeby dostać powołanie?
- Piłkarze o powołaniach Beenhakkera
- Kasperczakowi brakuje w kadrze Jelenia
- Oto kadra Polski na Euro 2008
- Lider strzelców nie jedzie na Euro
- Gol Saganowskiego, Southampton uratowane
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Marek Saganowski, który w Anglii prawie nie gra, podobnie jak Dawid Janczyk w Rosji. Paweł Brożek występuje w klubie regularnie, strzela gole. Widocznie trener Beenhakker nie ma zaufania do napastników z naszej ekstraklasy" - powiedział "Przeglądowi Sportowemu" Frankowski.
Sam Brożek nie ukrywa, że jest bardzo rozczarowany brakiem nominacji. "Liczyłem na powołanie. Ale cóż, takie jest życie". Zdaniem napastnika o tym, że Beenhakker z niego zrezygnował, zadecydował mecz ze Stanami Zjednoczonymi w Krakowie. Najlepszy strzelec ligi rozpoczął spotkanie w podstawowym składzie, ale grając na swoim stadionie przed życzliwą sobie publicznością, nie stworzył żadnej sytuacji strzeleckiej, tylko kilka razy był przy piłce i w przerwie został zmieniony.
"Moim zdaniem, właśnie to miało decydujący wpływ na decyzję trenera Beenhakkera. Mimo tego cały czas liczyłem, że znajdę się w tej szerokiej kadrze" - powiedział DZIENNIKOWI napastnik krakowskiej Wisły.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!