Leo nie chce zmian
Leo Beenhakker obawia się wyborów nowego prezesa PZPN. Chciałby, aby szefem związku pozostał Michał Listkiewicz - pisze DZIENNIK. Jemu ufa, innym – nie. Oficjalnie Beenhakker nie chce tego komentować. "Chcę rozdzielić dwie sprawy: związku oraz reprezentacji i odciągnąć moich piłkarzy od tego pierwszego. Teraz liczy się dla mnie tylko kadra. Nie mam nic więcej do powiedzenia" – stwierdził selekcjoner.
- Cały naród walczy o Leo
- Minister sportu wybierze prokuratora piłkarskiego?
- Listkiewicz przeprosiny czytał ze ściągi
- Czy bracia Przybyłko pójdą w ślady Żewłakowów?
- Beenhakker został trenerem... gimnazjalistów
- Listkiewicz czuje się bezkarny
- Czy stracę formę na urlopie?
- Jerzy Engel zazdrości Leo Beenhakkerowi
- Beenhakker za abolicją i Listkiewiczem
- Beenhakker: W Polsce miałem samych wrogów
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ze źródeł zbliżonych do reprezentacji DZIENNIK dowiedział się, że Holender denerwuje się na myśl o zmianach w strukturze PZPN i nie chce, aby prezesem związku został ktoś z trójki Jerzy Engel, Antoni Piechniczek, Grzegorz Lato (co jest bardzo prawdopodobne). Engel i Piechniczek już kiedyś krytykowali Beenhakkera. Lato z kolei w jego oczach jest po prostu nieprofesjonalny.
"Niech trener Beenhakker się nie obawia. Nie mam w ogóle zamiaru kandydować na stanowisko prezesa PZPN" - mówi nam Engel.
Najwyższe notowania wśród działaczy ma u Beenhakkera Listkiewicz. Holendra nie interesuje nieudolność PZPN w walce z korupcją. Ważne dla niego jest to, że obecny prezes związku sprowadził go do Polski.
"Wszyscy mnie tak krytykowaliście po ostatnim zjeździe PZPN, a Leo mnie pochwalił. Powiedział, że zachowałem się z klasą i żebym się nie przejmował, bo cały czas jest ze mną" - mówi Listkiewicz. "Czy Leo nie chce ani Engela, ani Laty na stanowisku prezesa związku? Nie wiem. Nie chcę tego komentować".



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!