Zagłębie i Widzew unikną degradacji?
W najśmielszych snach niewiele osób pewnie spodziewało się takiej wersji zdarzeń. Wydział dyscypliny jest bliski podjęcia decyzji o całkowitym zaprzestaniu karania klubów za udział w aferze korupcyjnej. Jeżeli tak się stanie, na najbliższy zjazd nie będzie potrzebny żaden projekt uchwały abolicyjnej.
- Niemców irytują polscy skauci
- Minister sportu wybierze prokuratora piłkarskiego?
- Beenhakker za abolicją i Listkiewiczem
- Degradacje klubów tylko do czerwca 2009 r.
- Klub wicepremiera też kupował mecze?
- Smuda: Nie chcę widzieć tego sędziego!
- Ekspert Canal+ zamieszany w korupcję?
- Janusz Wójcik nowym trenerem Widzewa
- Piłkarz Widzewa pokazał kibicom środkowy palec
- Czy do PZPN znów wkroczy kurator?
- Wójcik podpisał klauzulę antykorupcyjną
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Możliwy scenariusz wygląda tak: prawnicy wydziału dyscypliny zbierają się na posiedzeniach, ale odmawiają orzekania kar degradacji. Swoją decyzję uzasadniają niejasnym statusem zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej. Działa on w okrojonym 32-osobowym składzie po rezygnacji Henryka Kasperczaka, Wita Żelazko i Kazimierza Fiedorowicza (powodem dymisji dwóch ostatnich osób były zarzuty o charakterze korupcyjnym), choć z przepisów wynika, że jeżeli w statucie związku zapisano konkretną liczbę członków, to należy ją niezwłocznie uzupełnić - czytamy w "Przeglądzie Sportowym". Tak jest w PZPN.
Może się zatem okazać, że wyroki wymierzane przez organ dyscyplinarny, którym kieruje mecenas Adam Gilarski są bezprawne. Dlaczego? Ponieważ Gilarski został powołany na funkcję szefa Wydziału Dyscypliny właśnie przez ten uszczuplony zarząd PZPN. Władze piłkarskiej federacji przedstawiły wprawdzie niezależną opinię eksperta, który twierdzi, że prawo nie zostało naruszone, ale prawnicy WD mogą mieć nadal obawy.
"Żadna opinia nas nie przekonała. Nie odważę się podjąć aż tak poważnych decyzji, skoro nikt nie rozwiał moich wątpliwości" - mówi mecenas Paweł Nogal. Deklaracja może mieć poważne konsekwencje, bo już niedługo postępowanie dyscyplinarne obejmie Jagiellonię Białystok i Koronę Kielce. Te sprawy powinny się zacząć przed tygodniem, ale wtedy nawet nie odbyło się posiedzenie.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!