Czarne charaktery żużla
Tomasz Gollob i Nicki Pedersen to dwaj najlepiej zarabiający i najefektowniej jeżdżący zawodnicy żużlowej Ekstraligi. Ich pojedynki elektryzują kibiców, a atmosferę dodatkowo podgrzewa niechęć do siebie obu panów. Pierwsze tegoroczne starcie już w niedzielę w Gorzowie. Czy tylko na torze? To się dopiero okaże.
- Gollob wygrał w Słowenii
- Grand Prix dla bogatych
- Beniaminek ekstraligi pokazał, na co go stać
- Mecze w Gorzowie i Tarnowie odwołane
- Derby Ziemi Lubuskiej dla Zielonej Góry
- Tony Rickardsson woli "Taniec z gwiazdami"
- Tomasz Gollob wygrał Grand Prix w Krsko!
- Sławomir Drabik w składzie Unii
- Zarabiają 6 tysięcy na minutę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W ubiegłym sezonie wielokrotnie dochodziło między nimi do gorących spięć - zarówno na torze, jak i w parku maszyn. Podczas Grand Prix Danii w Kopenhadze, po półfinałowym biegu, Pedersen pokazał Polakowi środkowy palec. Ten odwdzięczył mu się kopniakiem i stekiem wyzwisk.
"To są dwa bardzo mocne charaktery, które najbardziej na świecie nienawidzą przegrywać i dlatego dochodzi do takich sytuacji. Jak tak na spokojnie przyjrzymy się ostatniemu cyklowi GP, to dojdziemy do wniosku, że gdyby Tomka i Nickiego w tej stawce nie było, z torów wiałoby nudą. Ich walka jest zawsze dramatyczna, ale na szczęście toczona fair" - zaznacza w rozmowie z "Super Expressem" sześciokrotny mistrz świata Tony Rickardsson.
Gollob i Pedersen byli również bohaterami ostatniego okienka transferowego. Ostatecznie ten pierwszy zamienił Unię Tarnów na Stal Gorzów, gdzie za sezon w barwach beniaminka zgarnie 2 miliony złotych, a ten drugi Marmę Rzeszów na Włókniarza Częstochowę, gdzie dostanie pół miliona więcej od Polaka.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!