Pszczelarze cenią Leszka Blanika
Wkład najlepszego naszego gimnastyka Leszka Blanika w rozreklamowanie miodu docenił Polski Związek Pszczelarski. Mistrz olimpijski z Pekinu otrzymał stamtąd propozycję regularnych dostaw słodkiego smakołyku. Do celów sportowych jak i degustacji - czytamy w "Fakcie".
- Poczuj się jak mistrz gimnastyki
- Tak Leszek Blanik skoczył po złoto
- Blanik chce być mistrzem świata na... żużlu!
- Blanik: W święta wreszcie odpocznę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Blanik, który w stolicy Chin wywalczył złoty medal w skoku, przed każdym startem dokładnie smarował stół gimnastyczny miodem. "Staje się wtedy bardziej przyczepny. Nie jest to jednak mój oryginalny pomysł. Wielu gimnastyków na świecie stosuje tę miodową metodę" - tłumaczy "Faktowi" Blanik.
Nie każdy z nich zostaje jednak mistrzem olimpijskim. Dlatego polscy pszczelarze postanowili docenić Blanika. Można powiedzieć, że chcą zostać miodowym sponsorem naszego mistrza. "Dostałem od nich maila z sympatyczną propozycją. Nie zdążyłem wprawdzie jeszcze na niego odpowiedzieć, ale obiecuję, że wkrótce to uczynię" - mówi Blanik, który ciągle dyskontuje olimpijski złoto.
"Jestem zapraszany na wiele spotkań. Niedługo w Warszawie czeka nas oficjalna gala i piknik olimpijski. W drugiej połowie września udam się wreszcie na zasłużony urlop. Wybieram się z rodziną na Teneryfę. O startach na razie nie myślę. Po igrzyskach w Pekinie nawet nie rozmawiałem na ten temat z trenerem Andrzejem Lewitem" - kończy nasz medalista.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!