PZPN: Zgodziliśmy się z zarzutami ministra
Rząd przedwcześnie zerwał z nami negocjacje - twierdzi Jerzy Engel, trener i członek zawieszonych władz Polskiego Związku Piłki Nożnej. "Zgodziliśmy się na wszystkie postulaty. Dokument był gotowy" - zapewnia w rozmowie z tvn24.pl i dodaje, że to minister sportu go nie podpisał.
- Engel: Wierzę, że mecze się odbędą
- Głowa kuratora PZPN uratuje reprezentację?
- Jerzy Dudek chce pomóc w konflikcie z FIFA i UEFA
- "To gorsze niż pożar w domu publicznym"
- Schetyna o FIFA: Strachy na Lachy
- Schetyna do Drzewieckiego: Trzeba ostro!
- FIFA straszy Polskę, ale nic nie zrobi
- PZPN złożył wniosek o odwołanie kuratora
- Kurator: Zarząd PZPN kpi z prawa
- Naprawić piłkę, konsekwencje nieważne
- UEFA znów grozi Polsce: Stracicie Euro
- Premier Tusk idzie na wojnę z FIFA
- Listkiewicz: Innej opcji chyba już nie ma
- Zegar tyka. W samo południe FIFA zawiesi Polskę?
- Ultimatum FIFA zawieszone!
- Rokita: Nie można stać po stronie gangu
- Termin ultimatum FIFA minął, ale decyzji nie ma
- Kurator w PZPN? Już niekoniecznie
- Piłkarski test testów Tuska
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wczorajsze negocjacje w siedzibie PZPN były twarde. Mirosław Drzewiecki wyraźnie zdenerwowany wybiegał z budynku, odjeżdżał limuzyną, a potem wracał. Nie chciał rozmawiać z dziennikarzami. Jak ustalił DZIENNIK, zdawał relację z rozmów wicepremierowi Grzegorzowi Schetynie. Ten mu poradził, by w starciu z działaczami piłkarskimi nie ustępował na krok.
>>>Schetyna do Drzewieckiego: Trzeba ostro
Ministra sportu wsparł również sam premier. "Dosyć tego bałaganu" - tak Donald Tusk komentował sytuację panującą w PZPN. Nie przejął się nawet groźbami piłkarskiej federacji FIFA, która zaszantażowała Polskę wykluczeniem z eliminacji do mundialu, jeśli ze związku nie wyjdzie kurator. "Nadszedł najwyższy czas, by zaryzykować" - rzucił premier.
>>>Zobacz, jak Tusk wypowiada wojnę FIFA
W końcu miarka się przebrała. Rząd zerwał rozmowy z działaczami PZPN. Ogłosił, że wróci do stołu negocjacyjnego, gdy FIFA wycofa swoje groźby. A piłkarskie centrale dalej grają ostro. UEFA zapowiedziała, że może zabrać nam Euro 2012, jeśli do poniedziałku władze PZPN nie będą odwieszone.
Zawieszone władze wpierają tymczasem, że nie idą na wojnę z rządem. Mimo że w trakcie rozmów złożyły do Trybunału Arbitrażowego przy Polskim Komitecie Olimpijskim wniosek o odwołanie kuratora. Jak twierdzi Jerzy Engel, zgodziły się nawet z zarzutami ministra i chciały podpisać się pod listą nieprawidłowości.
"Liczyliśmy już tylko na podpis pod dokumentem. Wszystko było napisane tak, jak ministerstwo chciało. Przyjęliśmy postulaty i listę uchybień w Związku, wskazanych wcześniej przez ministerstwo sportu. Ku naszemu zdziwieniu szef gabinetu politycznego ministra Adam Giersz poinformował nas, że tego dnia złożenie podpisu nie będzie możliwe" - relacjonuje Jerzy Engel w rozmowie z tvn24.pl.
>>>UEFA grozi Polsce: Zabierzemy wam Euro
Zdaniem byłego trenera polskiej reprezentacji PZPN wykazał maksimum dobrej woli. "Co mogliśmy zrobić, to już zrobiliśmy" - komentuje. W ten sposób winą za wstrzymanie rozmów i kary, jakie mogą na nas nałożyć piłkarskie federacje, chce obarczyć rząd i ministra sportu. Zapominając o korupcji, jaka przez lata toczyła polską piłkę.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!