Rokita: Nie można stać po stronie gangu
"PZPN i światowe organizacje piłkarskie pełnią złą rolę pod każdym względem - moralnym, politycznym, profesjonalnym. Nie można być po ich stronie" - mówi w RMF Jan Rokita. "Będąc przyzwoitym człowiekiem, nie można być po stronie gangu" - tak komentuje stanowisko rządu w konflikcie z PZPN.
- "Tusk jest pielgrzymem wśród pielgrzymujących"
- Tandem Tusk-Schetyna. Przyjaciele czy rywale?
- Rząd nie może ulec groźbom FIFA
- FIFA straszy Polskę, ale nic nie zrobi
- Premier Tusk idzie na wojnę z FIFA
- Schetyna o FIFA: Strachy na Lachy
- Głowa kuratora PZPN uratuje reprezentację?
- Zegar tyka. W samo południe FIFA zawiesi Polskę?
- Koniec marzeń o lepszym ustroju
- Piłkarski test testów Tuska
- Jerzy Dudek chce pomóc w konflikcie z FIFA i UEFA
- PZPN: Zgodziliśmy się z zarzutami ministra
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jan Rokita przyznaje, że sam wielkim fanem piłki nożnej nie jest. Ale mecze ogląda. Stwierdził, że jeśli stracimy możliwość organizowania Euro 2012, "to będzie to bardzo poważny problem dla władzy".
>>>Przeczytaj, co o wojnie futbolowej napisał Jan Rokita w DZIENNIKU
"Piłka nożna jest dzisiaj podstawowym igrzyskiem społecznym w Polsce, więc jak się odbiera igrzysko, to z natury rzeczy dochodzi do bardzo poważnego konfliktu" - tłumaczy w RMF FM Jan Rokita. Jego zdaniem rząd podjął bardzo duże ryzyko, ale "to jest gra o standardy".
Rokita przyznaje, że rząd sprawia wrażenie, jakby nie miał pomysłu na to, jak kontynuować walkę o oczyszczenie polskiego futbolu. "Robi wrażenie, że po tym gangsterskim liście FIFA nie ma nic przygotowanego. Przypominam jednak, po stronie gangu nie może stać przyzwoity człowiek" - twierdzi Rokita.
Były poseł PO zapewnił, że nie zamierza wracać do polityki. Przyznał, że nadal jest członkiem Platformy, płaci składki i uważa "politykę za bardzo szlachetne pojęcie". Stracił jednak "swoją pasję polityczną".
Nie ma więc zamiaru wracać do polityki "dla samego politycznego aktorstwa". "Polityka jako taka przygoda życiowa przestała mnie bawić, dojrzałem za bardzo" - stwierdził.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!