Jęcząca tenisistka zdenerwowała rywalkę
Stękająca, jęcząca i piszcząca przy każdym uderzeniu rakietą portugalska nastolatka Michelle Larcher de Brito wyprowadziła z równowagi swą francuską rywalkę. Aravane Rezai miała już dość tych specyficznych "efektów specjalnych" na korcie. Poszła więc na skargę do sędziego.
- Kubot i Bammer odpadli w ćwierćfinale miksta
- Zobacz tenisistę, który został kobietą
- Zobacz piękną żonę Andy'ego Roddicka
- Zobacz tenis w wersji tylko dla panów
- Znamy tajemnicę cudownego powrotu Maszy!
- Oto najgłośniej jęcząca tenisistka świata
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jęcząca jakby jej wyrywano ząb bez znieczulenia 16-letnia portugalska kwalifikantka tak zdenerwowała Francuzkę, że ta nie widziała innego wyjścia, jak tylko interwencję u prowadzącego mecz sędziego.
"Naprawdę krzyczała głośno. Może chciała w ten sposób wywrzeć na mnie wrażenie, ale naprawdę zdenerwowała mnie, bo to było bardzo nieprzyjemne" - wyjaśniała na konferencji prasowej Rezai.
Portugalska tenisistka nie tylko krzyczała piskliwie, gdy uderzała piłkę, ale także jęczała, gdy jej rywalka posyłała obok niej piłki. Ponadto irytowała publiczność wybuchami złości, łącznie z rzucaniem rakietą.
>>>Oto najgłośniej jęcząca tenisistka świata
Jednak buczenie innych widzów nie robiło na niej wrażenia. "Nic z tym nie mogę zrobić. To część mojej gry. Nie mogę tak nagle przerwać tego stękania. To znaczy mogłabym to zrobić, ale nie czułabym się z tym naturalnie, bowiem miałabym odczucie jakby czegoś brakowało w mojej grze" - tłumaczyła się 132. w rankingu WTA, debiutująca na kortach Roland Garros Portugalka.
Mimo tych "efektów specjalnych" Michelle Larcher de Brito uległa Aravane Rezai 7:6 i 6:2.
Larcher de Brito trenuje w akademii tenisowej Nicka Bollettieriego, na Florydzie, której "produktem" jest także hałaśliwa, choć znacznie sławniejsza Rosjanka Maria Szarapowa.
"Powiedziałam do sędziego, że nie kazałby Marii być cicho. Gdy Rezai wygrywała, to nie narzekała, tylko wtedy, gdy ja zaczęłam wygrywać gemy, moje zachowanie nagle stało się dla niej utrapieniem" - podkreśliła Larcher, dla której idolem jest Monica Seles, jedna z pierwszych, która głośno krzyczała na kortach w latach 90.














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!