Spadł z motoru i na niego wrócił
Mówi się, że ci, którzy ścigają się na superszybkich motorach, muszą mieć super umiejętności. Raffaele de Rosa udowodnił, że to prawda. Wypadł z motoru podczas wyścigu, ale zdołał na niego wsiąść z powrotem przy ogromnej prędkości. Niemożliwe? Ależ skąd!
- 190 km/h przez miasto. Zobacz pościg!
- Tysiące motocykli rykiem wita wiosnę
- Dramatyczny pościg za pijanym piratem
- 200 km/h! Zobacz pościg za motocyklistą
- Zobacz najsilniejsze dziecko świata
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Raffaele de Rosa gnał po torze blisko 190 kilometrów na godzinę, gdy wyrzuciło go z maszyny na jednym z zakrętów. Zawodnik mimo to nie puścił kierownicy.
Ujarzmił motor niczym kowboj narowistego rumaka i, jadąc kolanami po trawie, wrócił na tor. Potem dosiadł go z powrotem i brał udział w wyścigu.
Zobacz ten nieprawdopodobny wyczyn włoskiego sportowca.
p



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!