"Pudzian" i Najman skoczyli sobie do oczu
To był przedsmak tego, co będzie można zobaczyć 12 grudnia podczas gali KSW w Warszawie. Mariusz Pudzianowski i Marcin Najman skoczyli sobie do oczu w trakcie podpisywania umowy na ich walkę. Dwaj wojownicy nie przepadają za sobą, rzucili się więc na siebie z pięściami. "Działał mi na nerwy" - wyjaśnia Najman.
- "Pudzian" będzie bił się z Najmanem
- Robotnik z Dziewkowic pobił "Pudziana"
- Kobiety będą boksować na igrzyskach
- Tak Najman chciał ośmieszyć "Pudziana"
- Wojownik MMA chciał się zabić przez Polkę
- "Pudzian" i Najman zrobią wielkie show
- Pudzian wygrał w 44 sekundy!
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Pudzian ciągle głupio i szyderczo się uśmiechał, gadając coś pod nosem. Tak bardzo działał mi na nerwy, i to już od dawna, że nie wytrzymałem. Wyprowadziłem cios, doszło do
szarpaniny" - dodaje bokser.
Obaj panowie trochę się poprzepychali i zostali rozdzieleni przez współpracowników. "Chłopak wybuchowy jest, ale mnie ciężko z równowagi wyprowadzić" - podsumował
Pudzianowski.






















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!