Bokser nie żyje. Spadł z autokarem w przepaść
Nad światkiem bokserskim zawisło złowrogie fatum. Kolejny pięściarz stracił życie w tragicznych okolicznościach. Panamczyk Jose "Maco" Arboleda zginął w wypadku. Autokar, którym jechał na trening, spadł z klifu w przepaść. Bokser miał zaledwie 27 lat.
- Czarna seria. Kolejny bokser nie żyje
- Tragiczna śmierć boksera w ringu
- Tragedia była blisko. Zobacz wideo
- Bokser powiesił się, bo miał depresję
- Tajemniczy wirus zaatakował mistrza świata
- Kobiety będą boksować na igrzyskach
- To żona zamordowała sławnego boksera?
- Rosyjskiemu bokserowi przestało bić serce
- Tragedia na torze. Nie żyje młody kierowca
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Arboleda doznał urazów żołądka i płuc, ale niemal przez dobę walczył o życie w szpitalu. Niestety, lekarzom nie udało się go uratować.
Dorobek zmarłego panamskiego pięściarza to 23 zwycięstwa (9 KO), dwa remisy i cztery porażki.























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!