Radwańska bohaterką... gry na komórkę
Najlepsza obecnie polska tenisistka Agnieszka Radwańska została bohaterką gry sieciowej na telefony komórkowe. Premiera miała miejsce podczas wielkoszlemowego turnieju US Open. "Do tej pory jedynie Maria Szarapowa i Venus Williams miały swoje gry na komórki, więc jestem dumna, że do nich dołączyłam" - mówi "Isia".
- Obie Radwańskie zagrają w pekińskim turnieju
- "Frytka" i "Matka" odpadli z US Open
- Matkowski i Fyrstenberg odpadli w mikście
- Radwańska: Może nigdy nie będę numerem 1
- Radwańska wyżej w rankingu
- "Matka" i "Frytka" w ćwierćfinale US Open
- Radwańskie nie chcą dzielić się pieniędzmi
- Kłótnia Radwańskich. Nie chcą ze sobą grać
- Ula Radwańska odpadła z turnieju w Pekinie
- Radwańska pożegnała się z US Open
- Ula Radwańska za burtą US Open
- Safina wciąż na czele. Radwańska 13.
- Agnieszka Radwańska wraca na kort
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na dotykowym ekranie telefonu widać animowaną postać Agnieszki, grającej z innymi zawodniczkami z czołówki rankingu WTA Tour, m.in. amerykańskimi siostrami Venus i Sereną Williams, czy Rosjanką Marią Szarapową. Wyboru rywalek tenisistki z Krakowa, ale i rodzaju nawierzchni, dokonują użytkownicy telefonów, którzy mogą grać z komputerem lub innymi abonentami sieci.
"Z tego co mi wiadomo, do tej pory jedynie Maria Szarapowa i Venus Williams miały swoje gry na komórki, wiec jestem dumna, że do nich dołączyłam. Obie były już numerem jeden na świcie, więc teraz nie pozostaje mi nic innego jak pójść ich śladem" - powiedziała Agnieszka Radwańska, sklasyfikowana na 12. miejscu w rankingu WTA (najwyżej była ósma na świecie w 2008 roku).
Jeszcze przed końcem roku, pod egidą władz męskiego tenisa - ATP World Tour, ruszy podobna gra, której bohaterami będą czołowi debliści świata: amerykańscy bliźniacy Bob i Mike Bryanowie, Kanadyjczyk Daniel Nestor i Serb Nenad Zimonjic oraz Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski.
"Lubię gry komputerowe, a to w sumie podobna rzecz, tylko na mniejszym ekranie. Tym razem powinienem się jednak wstrzymać od grania, bo to byłoby śmieszne, gdybym kierował samym sobą w telefonie. Jeszcze gorzej byłoby grać jako Bryanowie przeciwko mnie i Marcinowi, więc to raczej będzie oferta dla naszych kibiców. Myślę, że to dość dobry pomysł ATP na promocje debla, który robi się coraz bardziej popularny" - powiedział Fyrstenberg.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!