Dziennik.plSport

Piątek, 25 maja 2012

Imieniny: Grzegorza, Magdy, Marii Magdaleny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

Polonia Bytom zremisowała z Lechią

2009-10-03 | Ostatnia aktualizacja: 20:18 | Komentarze: 0 | skomentuj

W dwóch poprzednich meczach na swoim stadionie bytomianie strzelili rywalom siedem goli. Kibice, którzy i dziś oczekiwali festiwalu strzeleckiego, raczej się zawiedli. W meczu piłkarskiej ekstraklasy między Polonią Bytom a Lechią padły tylko dwa gole.

Pogoda

POLSKA

Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Tymczasem w drugiej minucie mogło być 0:1. Na bramkę gospodarzy z 25 metrów uderzył Marcin Kaczmarek i piłka odbiła się od słupka. Poloniści jakby pobudzeni tym ostro zabrali się do ofensywy. Przyniosło to efekt w 20. minucie. Z lewej strony dośrodkował Marcin Radzewicz, gdańskich obrońców zwiódł w polu karnym Marek Bazik i pokonał bramkarza.

Gospodarze mogli od tego momentu grać w ulubiony sposób, czyli z kontry. Pod obiema bramkami kilka razy przed przerwą bywało ciekawie. Motorem napędowym większości akcji Lechii był Marcin Kaczmarek. Bliski pokonania bytomskiego bramkarza był także w 36. minucie Paweł Nowak. Po jego uderzeniu Wojciech Skaba bronił na raty.

Gdańszczanie nie mieli recepty na rozmontowanie po przerwie bytomskiej defensywy. To szybkie kontry gosopodarzy były groźniejsze, choć nie kończone celnymi strzałami. Trener gospodarzy zdjął w 67. minucie z boiska jedynego nominalnego napastnika Michała Zielińskiego, a miejscowi kibice domagali się kolejnych goli. I w 72. minucie Jackowi Trzeciakowi niewiele zabrakło do podwyższenia rezultatu.

Potem zaczęły się większe emocje, bo niespełna kwadrans przed końcem spotkania do remisu doprowadził Piotr Wiśniewski, z bliska pokonując Skabę. Pięć minut później prowadzenie Lechii mógł zapewnić kolejny rezerwowy - Jakub Zabłocki. Jego strzał po rykoszecie obronił bytomski bramkarz. Polonia zremisowała z Lechią, tracąc pierwsze w tym sezonie punkty na swoim stadionie.

Bramki: 1:0 Marek Bazik (20), 1:1 Piotr Wiśniewski (76).

Żółta kartka - Polonia Bytom: Peter Hricko, Lukas Killar. Lechia Gdańsk: Jakub Zabłocki.

Sędzia: Piotr Siedlecki (Warszawa). Widzów 6 000.

Polonia Bytom: Wojciech Skaba - Peter Hricko, Adrian Klepczyński, Lukas Killar, Tomasz Nowak - Miroslav Barcik, Szymon Sawala, Marek Bazik, Rafał Grzyb, Marcin Radzewicz (71. Piotr Tomasik) - Michał Zieliński (67. Jacek Trzeciak).

Lechia Gdańsk: Paweł Kapsa - Krzysztof Bąk, Hubert Wołąkiewicz, Peter Cvirik, Arkadiusz Mysona (62. Piotr Wiśniewski) - Maciej Kowalczyk, Marko Bajić (75. Marcin Pietrowski), Łukasz Surma, Paweł Nowak, Marcin Kaczmarek - Paweł Buzała (75. Jakub Zabłocki).

Powiedzieli po meczu:

Trener Lechii Tomasz Kafarski: "Za dużo zostawiliśmy swobody piłkarzom Polonii w pierwszej połowie. Po przerwie zagraliśmy już z większym charakterem. Były trzy pozytywne zmiany, a bramkę zdobyliśmy może nieco szczęśliwie, ale tak to w sporcie bywa. Polonia potwierdziła, że nie przypadkowo zajmuje tak wysokie miejsce w tabeli".

Trener Polonii Jurij Szatałow: "Mówiłem moim piłkarzom przed tym meczem, że będzie on bardzo ciężki. I to się potwierdziło. Uważam, że spotkanie było wyrównane, oba zespoły stworzyły podbramkowe sytuacje. Nam zabrakło siły ognia, ale tak to jest, kiedy mamy dwóch napastników, jeden jest kontuzjowany (Grzegorz Podstawek), a drugi (Michał Zieliński) nabawił się urazu już podczas meczu".

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«