Zmarł słynny belgijski kolarz
Słynny belgijski kolarz Frank Vandenbroucke zmarł w Senegalu w wieku 34 lat - poinformowała agencję AFP osoba bliska kolarzowi, nie precyzując przyczyny zgonu. "Frank został znaleziony martwy w pokoju hotelowym w Senegalu. Okoliczoności śmierci nie są jasne" - dodała pragnąca zachować anonimowość osoba z otoczenia Vandenbroucke'a.
- Tragiczna śmierć kolarza
- Oni stracili życie, uprawiając sport
- W Austrii będą surowiej karać za doping
- Czołowi polscy kolarze na dopingu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Według belgijskich mediów, przyczyną zgonu mógł być zator tętnicy płucnej.
Frank Vandenbroucke, swego czasu okrzyknięty "nowym Merckxem", największe sukcesy święcił pod koniec lat 90. W 1999 roku wygrał najsłynniejszy belgijski klasyk Liege-Bastogne-Liege. Później był bohaterem licznych skandali.
W 2002 roku w jego domu znaleziono środki dopingowe, za co sąd skazał go na 200 godzin prac społecznych. Cierpiał na depresję i dwukrotnie został zatrzymany przez policję, prowadząc samochód pod wpływem alkoholu.
Po raz ostatni ścigał się w zawodowym peletonie w sezonie 2007. W czerwcu tego roku próbował popełnić samobójstwo w swoim domu pod Mediolanem, podcinając sobie żyły po odejściu żony. Kilka tygodni później został siłą umieszczony w klinice psychiatrycznej w Ypres, po kolejnym ataku depresji nerwicowej. W ostatnich dniach wspominał, że chciałby wrócić do kolarstwa.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!