Roddick narzeka, bo nie ma urlopu
Andy Roddick, szósta rakieta świata, narzeka, że tenisiści nie mają zimowej przerwy z prawdziwego zdarzenia między sezonami. Przed tygodniem w turnieju w Pekinie Amerykanina sensacyjnie pokonał Polak - Łukasz Kubot.
- Wypalony zawodowo? Weź rok urlopu
- Porażka Kubota w pierwszej rundzie
- Djokovic pokonał Simona i jest w ćwierćfinale
- Kubot i Marach awansowali w turnieju ATP
- Radwańska poległa z Kuzniecową
- Ula Radwańska w drugiej rundzie w Linzu
- Radwańska od stycznia zarobiła już milion!
- Kubot sprawił łomot Roddickowi!
- Kubot zgarnął fortunę na korcie
- Nadal w ćwierćfinale w Szanghaju
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"To śmieszne, że w profesjonalnym sporcie nie ma prawdziwej przerwy, aby odpocząć, podreperować zdrowie i potrenować. Kończymy sezon 30 listopada po turnieju Masters w Londynie, a już 4 stycznia, dwa tygodnie przed Australian Open, musimy być gotowi do gry. I tak rok po roku" - skarży się Roddick, który uczestniczy w turnieju ATP w Szanghaju.
"Nie jest łatwo startować przez 11 miesięcy w roku. W moim przypadku trwa to już od dziesięciu lat" - podkreślił. Dodał, że nie dziwią go w tej sytuacji kontuzje Andy'ego Murraya i Rogera Federera czy kilkumiesięczna przerwa w środku sezonu Rafaela Nadala.
"Od dłuższego czasu staramy się, by usłyszano nasz głos, ale ostatecznie kończymy sezon znów odrobinę później" - powiedział tenisista z Teksasu.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!