Dziennik.plSport

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -2°C

Rzecznik PZPN: W pracy nie piję

2009-10-22 | Ostatnia aktualizacja: 20:28 | Komentarze: 0 | skomentuj

"Czy moje bogate życie wewnętrzne ma przysłaniać moje życie służbowe? I co, cały mój dorobek dziennikarski powstał na bani? W wolnym czasie mogę robić to, na co mam ochotę" - tak o piciu alkoholu mówi w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" nowy rzecznik PZPN Janusz Atlas.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

CEZARY KOWALSKI, ARTUR SZCZEPANIK:Na dzień dobry jako nowy rzecznik prasowy PZPN zwrócił się pan do dziennikarza poważnej gazety per ty ch... Jakim prawem?
JANUSZ ATLAS*:
Na dzień dobry to ja zostałem przez niego obrażony. Napisał tak: rzecznikiem PZPN został były dziennikarz, znany głównie z tego, że na konferencjach i na trybunach miał trudności z utrzymaniem się na krześle. A to jest jeszcze pod tytułem ogólnym, za który jestem wdzięczny gazecie, bo trzeba być absolutnym durniem, żeby dać za darmo taki tytuł: „Byle pętak nie będzie obrażał PZPN”. W największej gazecie na ostatniej stronie. Potem, jak zadzwonił do mnie, to go zapytałem spokojnie, dlaczego tak napisał. No bo mieliśmy takie informacje. Jakie informacje? Jakieś ploty? „No, nie mogę powiedzieć” – mówił. To mu powiedziałem, że pan jest ch..., a nie dziennikarz. On do mnie, że w takim tonie nie będziemy prowadzić rozmowy. Oczywiście, że nie będziemy, bo z ch... nie gadam! Jest skutek, jest i przyczyna. Jak mówię, że nie będzie byle pętak obrażał PZPN, tak samo nie będzie obrażał mnie. Widzieliście mnie, żebym spadał z krzesła? Generalnie rzecz biorąc, ja mam naprawdę bardzo mocną głowę. Jak już piłem, to ja kładłem spać kompanów, a nie mnie kładziono.

Sam pan nie zaprzecza, że za kołnierz nie wylewa...
Ale nie w pracy. Czy moje bogate życie wewnętrzne ma przysłaniać moje życie służbowe? I co, cały mój dorobek dziennikarski powstał na bani? W wolnym czasie mogę robić to, na co mam ochotę. Jeden biega w maratonach, a drugi lubi pójść do szynku.

Przez lata Atlas był kojarzony jako wróg PZPN. W swoich tekstach zwalczał pan związek. Co się stało, że teraz stał się pan jego tubą?
Moje ataki na PZPN były nieskuteczne. Całe moje pisanie antypezetpeenowskie na nic się zdało. Jak człowiek się ściga z tramwajem i po dobiegnięciu do trzeciego przystanku traci siły, to wygodniej jest jednak do niego wsiąść.

A ile PZPN zapłacił, żeby dziennikarza pana formatu mieć po swojej stronie?
Dużo mniej niż poprzedniemu rzecznikowi, który w ogóle nie miał żadnego backgroundu dziennikarskiego.

...czytaj dalej

Cezary Kowalski, Artur Szczepanik
Źródło: Dziennik.pl
12345następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

Najczęściej komentowane