"Jestem przeciwny walce Gołoty z Adamkiem"
Z dezaprobatą o sobotniej walce bokserskiej w wadze ciężkiej Andrzeja Gołoty z Tomaszem Adamkiem wypowiada się srebrny medalista olimpijski z Moskwy Paweł Skrzecz. "Jestem przeciwny temu pojedynkowi i dziwię się obydwu zawodnikom. Czy flesze są im koniecznie potrzebne?" - zastanawia się.
- Bokser za ciężki. Zapłaci na dom dziecka
- Adamek: Gołota nie jest moim przyjacielem
- Adamek: Ojciec Rydzyk to kozak
- Adamek rezygnuje z mistrzowskiego pasa
- Gołota: Nie chciałem walczyć z Adamkiem
- Gołota ma treningi z Lepperem!
- Amerykanie sędziami w walce Gołoty i Adamka
- Oto prawdy i mity o Andrzeju Gołocie
- "Gołota był jak żywy worek do obijania"
- Gołota cięższy od Adamka o prawie 20 kg
- Nie ma już prawie biletów na walkę stulecia
- Miał walczyć przed Gołotą. Jest zatrzymany
- Michalczewski: Faworytem jest Adamek
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Tomasz Adamek zrezygnował z pasa mistrza świata IBF kategorii junior ciężkiej dla czegoś, co pozostaje w sferze jego marzeń (Adamek chce na stałe rywalizować w kategorii ciężkiej). Z kolei Andrzej Gołota nie ma nic do stracenia, bo ze względu na różne kontuzje i wiek o największe laury już nie będzie się bił" - uważa 52-letni Skrzecz, obecnie trenujący zawodowych pięściarzy w warszawskiej grupie Bullit KnockOut Promotions.
"Do tej walki nie powinno w ogóle dojść. Czy flesze są im koniecznie potrzebne? Ale to oni sami decydują o swoich karierach. Gdybym miał się pokusić o wytypowanie wyniku, postawiłbym po 50 procent szans dla każdego. Znacznie młodszy Tomek jest na fali, to bardzo dynamiczny i szybki zawodnik, lecz z drugiej strony w ostatnich pojedynkach przyjął wiele ciężkich ciosów od słabych przeciwników. Można sobie wyobrazić co będzie, jeśli raz go tak trafi Gołota. Będzie po walce" - mówi Skrzecz.
"Nie chce mi się jednak wierzyć, iż Andrzeja stać jeszcze na przygotowanie się na sto procent - pod względem fizycznym i mentalnym. Byłoby świetnie, gdyby jednak wreszcie doszło do fajnej walki z udziałem Gołoty, bowiem ostatnie przyniosły tylko rozczarowania" - podkreślił wicemistrz świata z 1982 roku.
Kiedy w połowie lat 80. Paweł Skrzecz, były bokser Gwardii Warszawa, kończył sportową przygodę, pierwsze poważne kroki na międzynarodowej arenie stawiał Andrzej Gołota, zawodnik stołecznej Legii. "Raz, może dwukrotnie sparowaliśmy ze sobą w hali Gwardii. To było właśnie za czasów, kiedy Andrzej zdobywał mistrzostwo Europy i wicemistrzostwo świata juniorów" - dodał Skrzecz.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!