Dziennik.plSport

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -2°C

Adamek kontra Gołota. Walka nieważna?

2009-10-26 | Ostatnia aktualizacja: 20:30 | Komentarze: 0 | skomentuj

Gdyby międzynarodowa organizacja boksu zawodowego (IBF) kurczowo trzymała się przepisów, walka Tomasza Adamka z Andrzejem Gołotą powinna być ogłoszona jako nierozstrzygnięta - twierdzi "Polska". Dlaczego? Adamek opuścił łódzką halę zanim został poddany kontroli antydopingowej.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Jak pisze "Polska", Adamek wsiadł do samochodu i odjechał, choć wiedział, że czekają na niego kontrolerzy. Pojawili się oni u niego w szatni tuż po walce. Wtedy trener Andrzej Gmitruk zasugerował, by najpierw udali się do pokoju Gołoty. Ekipa poszła więc tam i czekała na próbkę Andrzeja.

W tym czasie - jak relacjonuje gazeta - Adamek udział wywiadów, potem jego ekipa zebrała rzeczy i wsiadła do samochodów. Jeszcze w drzwiach było słychać rozmowę organizatorów z ekipą "Górala". Zostali poinformowani, że muszą poczekać na oddanie próbki i nie ma sensu wyjeżdżać, również dlatego że miasto jest zakorkowane.

Według "Polski" Adamek chciał, by kontrolerzy przyjechali do hotelu. Ci kategorycznie stwierdzili, że tego nie zrobią i zgłoszą fakt niepoddania się badaniu. Adamek wrócił więc do Areny dopiero po kilkunastu minutach. Było w pół do pierwszej w nocy. Sam Collona, trener Gołoty, nie krył zdziwienia zachowaniem "Górala", który wiedział, że pojedynek toczy się o peryferyjny pas, ale wiążący się z mało znaczącym tytułem mistrza IBF International wagi ciężkiej.

Jest ona na tyle bez znaczenia, że IBF prawdopodobnie nie zrobi ze sprawy wielkiego problemu - czytamy w "Polsce". Tym bardziej że Adamek wrócił w końcu na kontrolę. "Gdyby IBF była rygorystyczna, mogłaby wszcząć procedurę zmierzająca do ogłoszenia non-contest. Gra nie warta jest jednak dla nich świeczki" - twierdzi Andrzej Wasilewski, menedżer grupy Bullit Knockout.

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

Najczęściej komentowane

«