Publiczność zgromadzona na trybunach Ergo Areny z zapartym tchem wyczekiwała, aż w klatce pojawi się Chalidow. "Król KSW" jednak tym razem zawiódł. Nie dostarczył fanom emocji i mocno rozczarował. Mamed unikał walki w "stójce". Natomiast jego rywal nie kwapił się do walki w parterze. Pojedynek miał bardzo wyrównany przebieg. Ostatecznie decyzją sędziów niejednogłośnie na punkty wygrał Chalidow. Werdykt spotkał się z dezaprobatą dużej części publiczności, która była zdania, że wygrana należała się Turkowi. Zwycięzca chyba myślał podobnie, bo chciał oddać rywalowi swój mistrzowski pas, a niezadowoloną część kibiców przeprosił.

W innej walce sensacyjnej porażki doznał Mariusz Pudzianowski. "Pudzian" w drugiej rundzie pojedynku z Marcinem Różalskim został zmuszony przez rywala do "odklepania".