Nikogo nie stać na Raikkonena
Jeśli ktoś chce w przyszłym sezonie kibicować Kimiemu Raikkonenowi, zamiast na Grand Prix Formuły 1 powinien wybrać się na rajd WRC. Fiński kierowca postanowił tymczasowo rozstać się z Formułą 1. Prowadził negocjacje z McLarenem, ale jego wymagania finansowe okazały się zdecydowanie zbyt wysokie.
- Awaria silnika w bolidzie Kubicy
- Kubica zamieni bolid na rajdówkę
- Nico Rosberg przechodzi do Mercedesa
- Raikkonen nie wystartuje w sezonie 2010
- McLaren rozmawia z Heidfeldem
- Toyota zapłaci fortunę, bo wycofała się z F1?
- Kimi Raikkonen negocjuje z Citroenem
- Raikkonen szykuje się do sezonu rajdowego
- Nie będzie wyścigu F1 na torze Silverstone?
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie było go na nich stać, a w jego interesie nie leżało ściganie się za to, co mu oferowano. W takim razie Kimi zamierza skupić się na rajdach" - powiedział cytowany przez brytyjskie media menedżer Raikkonena.
Fin należał do najwyżej opłacanych kierowców w stawce, za sezon mógł dostawać nawet 45 mln dolarów. Raikkonen myśli podobno o powrocie do F1 w 2011 roku, ale nie zamierza wiązać się ze średnim zespołem tylko dla pieniędzy. Dobry samochód mógł mu zagwarantować właśnie McLaren.
Tymczasem team potwierdził właśnie oficjalnie swoją umowę z aktualnym mistrzem świata Jensonem Buttonem, który dostanie 5,5 mln funtów za sezon.
Raikkonen w tym sezonie i tak nieźle zarobił. Za to, że odszedł z Ferrari rok przed końcem umowy i zrobił miejsce dla Fernando Alonso włoski team zapłacił mu 20 mln euro. W sierpniu zadebiutował w Rajdzie Finlandii zaliczanym do Rajdowych Mistrzostw Świata (WRC). Był szybki, ale wypadł z trasy.


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!