Dziennik.plF1

Piątek, 25 maja 2012

Imieniny: Grzegorza, Magdy, Marii Magdaleny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

Szerszeń zawiódł Kubicę

2010-02-02 | Ostatnia aktualizacja: 21:30 | Komentarze: 0 | skomentuj

Robert Kubica jeździł we wtorek po torze Ricardo Tormo w Walencji w nowym kasku - żółty zamienił na czarny, bardziej opływowy i lżejszy. Lżejszy musiał być także jego bolid, bo wykręcił czwarty czas. Może byłoby jeszcze lepiej, ale tuż przed końcem sesji bolid stanął.

Pogoda

POLSKA

Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

W poniedziałek, pierwszego dnia testów Polak zamykał zestawienie osiągów ośmiu kierowców obecnych na torze. Do najlepszego z nich Felipe Massy z Ferrari tracił 2,5 sekundy. Wczoraj testowano siedem bolidów, znów najlepszy był Massa - najwyraźniej zupełnie już wyzdrowiał po groźnym wypadku na Hungaroringu. Kubica poprawiał się z kółka na kółko (przejechał 119) - wreszcie od tempa Brazylijczyka dzieliło go tylko 0,7 sekundy. Nie miał szans nadrobić tej straty, bo na pięć minut przed końcem wczorajszej sesji jego R30 odmówił posłuszeństwa. Zatrzymał się na torze obok alei serwisowej, ale do garażu swojego teamu Polak musiał wracać piechotą.

Z pewnością nie tak wyobrażał sobie debiut w swoim pręgowanym bolidzie, przypominającym wielkiego szerszenia. Nad niezawodnością w Renault muszą jeszcze popracować. Ale ani ostatnie miejsce, ani wtorkowa poprawa nie zrobiły na Polaku wielkiego wrażenia. W każdym razie wyciągał z tych wyników zupełnie inne wnioski niż niewtajemniczeni obserwatorzy. Wiadomo, że pierwszych testów nie można brać dosłownie, a już z pewnością nie w tym sezonie, kiedy zabronione będzie tankowanie w trakcie wyścigu. Trudno porównywać osiągi samochodów jadących z pełnym i z pustym bakiem - czasy okrążenia mogą różnić się aż nawet o pięć sekund. A nigdy nie wiadomo, jakie ustawienia team akurat symuluje - te z początku wyścigu, z bolidem ciężkim jak czołg, czy z końca, kiedy samochód jest lżejszy nawet o 150 kg.

Zakaz tankowania to niejedyna zmiana w przepisach na nowy sezon. Komisja F1 zdecydowała, że samochody będą miały do dyspozycji mniej kompletów opon - zamiast 14 - 11 w trakcie grand prix. Trzy z nich i tak trzeba będzie oddać przed kwalifikacjami, co ma zachęcić do udziału w piątkowych treningach. Ci, którzy zakwalifikują się do wyścigu w pierwszej dziesiątce muszą zacząć go na tym samym komplecie opon, na którym skończyli kwalifikacje. Tylko wolniejsi mogą od razu założyć nowy komplet. Ma to wyrównać szanse startujących z gorszych pozycji.

I wreszcie najistotniejsza zmiana - nowa punktacja. Począwszy od GP Bahrajnu (14 marca), naprawdę będzie się opłacało wygrywać wyścigi. Zwycięzca dostanie aż 7 punktów więcej (25), niż kierowca z drugiego miejsca (18 i dalej 15, 12, 10, 8, 6, 4, 2 i 1). Dotychczas różnica wynosiła tylko dwa punkty (10 i 8). Teraz znacznie bardziej niż regularność i ciułanie punktów będą się liczyły spektakularne dokonania.

czytaj dalej

Marta Mikiel
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«