Kubica numerem dwa w Renault?
Robert Kubica dopiero co rozpoczął testy w nowym bolidzie Renault, a już ma problemy. Tym razem nie tylko z autem, ale także ze swoim nowym partnerem - Witalijem Pietrowem.
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Polski kierowca po testach w Jerez, gdzie osiągał jedne z lepszych czasów, w tym tygodniu rozpoczyna treningi na torze w Barcelonie. – Będziemy wprowadzać pewne zmiany w samochodzie. Nie wiem, na ile będą one duże, ale mam nadzieję, że jeszcze bardziej przybliżą nas do najlepszych – mówił Polak.
– Nigdy nie jestem w 100 proc. zadowolony, ale naprawdę ciężko pracujemy. W ostatnich miesiącach wprowadziliśmy do bolidu mnóstwo zmian. Ale czy ta nasze wysiłki przyniosą jakieś efekty, okaże się dopiero podczas inaugurującego sezon GP w Bahrajnie – dodał krakowianin.
Kubica, którego partnerem w Renault jest debiutujący w Formule 1 Pietrow, nie może być pewien pozycji lidera w zespole. Rosjanin, który miejsce we francuskiej stajni otrzymał w zamian za obietnicę wniesienia
15 mln euro do budżetu teamu, chętnie zająłby miejsce bardziej utytułowanego Polaka.
– Nie sądzę, żeby ktoś z nas był liderem. Oczywiście Witalij nigdy nie jeździł w F1, więc potrzebuje czasu, by zaadaptować się i nabrać doświadczenia. Cały czas się więc uczy i próbuje zrozumieć, jak się sprawy mają w Formule 1 – powiedział Kubica.
Buta Rosjanina jednak dziwi, po pierwsze – nie ma doświadczenia, po drugie – jego menedżerka odwiedziła już ponad 500 największych rosyjskich koncernów, ale żaden nie chce wspomóc swego rodaka. Teraz Pietrow liczy na pomoc premiera Władymira Putina.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!