Dziennik.plF1

Sobota, 11 lutego 2012

Imieniny: Dezyderego, Marii, Lucjana

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -10°C

Schumi czeka na start jak dziecko na gwiazdkę

2010-03-10 | Ostatnia aktualizacja: 21:51 | Komentarze: 0 | skomentuj

Jak zakaz tankowania zmieni Formułę 1? Ile potrwa najkrótszy pit stop? Ile wielkiego mistrza zostało w Schumacherze? Grand Prix Bahrajnu, które w ten weekend zainauguruje sezon 2010, nie odpowie na wszystkie pytania. Ale da kibicom przedsmak złotej ery F1.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-02-11

temp. min -23°C max. -3°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Bernie Ecclestone, właściciel praw komercyjnych i nieformalny władca w F1, może zacierać ręce - od lat na świecie nie czekano na otwarcie sezonu z taką niecierpliwością. On i inne prominentne postacie tego sportu zrobiły wiele, żeby obronną ręką wyjść z kryzysu. Wiele wskazuje, że im się uda. Odpłynięcie kapitału kilku producent samochodów, które mogło oznaczać koniec tego sportu, jakimś cudem tchnęło w niego nowe życie. Gdyby bolid Hondy nadal brał udział w rywalizacji, być może nigdy nie doszłoby do powrotu Michaela Schumachera. Szef Hondy Ross Brawn w jeden sezon nie obrócił bankruta w mistrzowski Brawn GP, co zainspirowało Mercedesa do stworzenia niemieckiego dream teamu. Za kierownicą musiał usiąść Schumacher. "Czuję się jak dziecko czekające na gwiazdkę" - mówił w Bahrajnie siedmiokrotny mistrz świata, który ostatni raz ścigał się w 2006 roku.

Mówi się, że upłynie kilka wyścigów, zanim Niemiec zacznie wygrywać, ale jego powrót w "srebrnej strzale" mercedesa to magnes dla kibiców. Chcą zobaczyć, jak legenda wypadnie w pierwszej konfrontacji z młodymi wilkami - Sebastianem Vettelem z Red Bulla, który o włos nie został mistrzem w zeszłym roku i dorobił się przydomka Mały Schumacher, czy z cudownym dzieckiem McLarena, mistrzem z 2008 roku Lewisem Hamiltonem.

Jeśli o czymś pisze się równie dużo, to o sytuacji w McLarenie, brytyjskim dream teamie. Pierwszy raz w historii ramię w ramię pojadą dwaj mistrzowie - Hamilton i Jenson Button (zdobył tytuł w Brawnie). Który będzie grał pierwsze skrzypce? Hamilton jako debiutant w 2007 roku nie dogadał się z Fernando Alonso. Komentatorzy robią zakłady, kiedy wybuchnie pierwsza kłótnia. Gdy tylko Button zorientuje się, że dołączył do teamu Hamilton - twierdzą jedni. Zaraz o nich usłyszymy, ale do żadnej nie dojdzie - piszą inni, sugerując sprytny chwyt marketingowy.

czytaj dalej

Marta Mikiel
Źródło: Dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

Najczęściej komentowane

«