Kubica: Nie lubię psuć sobie wyścigów
Było pełno dymu, a widoczność zerowa. Nic nie widziałem i trochę zwolniłem, a Sutil nie i we mnie uderzył. Jego pomyłka kosztowała mnie szansę na dobry wynik po całej pracy wykonanej w ten weekend - mówi Robert Kubica o pierwszym w tym sezonie wyścigu Formuły 1.
- Nudna procesja zamiast GP Formuły 1
- Kubica już nie zatankuje swojego bolidu
- Bolid Kubicy do sporej poprawki
- Kubica: To będzie dziwny sezon
- Rosyjska zbrojeniówka finansuje Formułę 1
- Kubica dziewiąty. Musi się postarać
- Kubica daleko. W Bahrajnie wygrał Alonso
- Agresywny plan dla Roberta Kubicy
- Kubica najszybszy przed GP Australii
- Polska firma chce mieć własny zespół F1
- Na bolidzie Kubicy przybywa logotypów
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Można było tej sytuacji uniknąć. Czy rozmawialiśmy po wyścigu? Nie ma o czym dyskutować. Taki jest ten sport. Szkoda. Sądzę, że Sutil lubi sobie czasem w pierwszych zakrętach zaprzepaścić wyścig, ja nie lubię. Zwłaszcza gdy jest to pierwszy wyścig, podczas którego bardzo ważne jest zebranie danych i zdobycie punktów, które dzisiaj były spokojnie w naszym zasięgu.
O torze Bahrajn
Nie ułatwiał nam zadania, bo dla naszego bolidu to jeden z gorszych torów. Tutaj potrzebny jest jak największy docisk, a to nie jest najlepsza strona naszego auta.
O kwalifikacjach
Gdybym nie stracił pół sekundy w 16. zakręcie, to byłbym dwie pozycje wyżej. Bolid nagle wpadł w nadsterowność i prawie się obrócił. Podczas jazdy mieliśmy problemy z pewnym przyciskiem, który sam się aktywował. Było trochę paniki, ponieważ samochód zachowywał się zupełnie inaczej niż na treningu, a ustawień tak bardzo nie zmieniliśmy.
O początku sezonu
Większość ludzi nie spodziewała się, że będziemy w stanie walczyć o siódme miejsce w czasówce. Patrząc na ostatnie wyścigi Renault z ubiegłego roku i kwalifikacje w Bahrajnie widać wyraźny postęp. Każdy w zespole wie, gdzie musimy się poprawić i będziemy to robić. Niestety to jeszcze potrwa. Potrzebujemy trochę czasu.
p

























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!