Na bolidzie Kubicy przybywa logotypów
Bolid Renault w kolejnych wyścigach ma nie tylko być coraz szybszy, ale też coraz lepiej na siebie zarabiać. Coraz szczelniej wypełniają go logotypy sponsorów - czwarty w tym miesiącu jest DIAC.
- Nudna procesja zamiast GP Formuły 1
- Agresywny plan dla Roberta Kubicy
- Kubica szykuje się do startu w Australii
- Polska firma chce mieć własny zespół F1
- Kubica: Patrzyliśmy, co robi Jenson
- Schumacher niezadowolony z powrotu
- Kubica: Nie lubię psuć sobie wyścigów
- Kubica z udoskonalonym silnikiem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wczoraj zespół ogłosił podpisanie kontraktu z DIAC, instytucją finansową należącą do francuskiego RCI Bank. Kontrakt obejmuje pięć wyścigów - poczynając od rozgrywanego w ten weekend
grand prix Australii aż po GP Monako w połowie maja. To już czwarta firma, po Ładzie, producencie systemów hamulcowych MOVIT i gigancie branży IT Hewlett Packard, która związała z Renault
swoją strategię marketingową. Wygląda na to, że team staje na nogi finansowo. A jeszcze kilka miesięcy temu groziło mu zamknięcie. W tzw. aferze singapurskiej szefowi Renault Flavio
Briatoremu udowodniono, że nakłaniał jednego z kierowców Nelsona Piqueta Jra do spowodowania wypadku, aby zapewnić przewagę Fernando Alonso. W rezultacie Briatore z hukiem opuścił nie tylko
team, ale i Formułę 1. Wycofał się też największy sponsor - ING. Team był w tarapatach, bo jego właściciel - francuski producent samochodów - tracił entuzjazm do inwestowania w kosztowne
wyścigi. Przetrwał, bo większościowy pakiet udziałów zdecydował się wykupić luksemburski biznesmen Gerard Lopez, właściciel Genii Capital.
Jednak podpisywane obecnie kontrakty tylko częściowo są wynikiem sprawnych działań nowego zarządu. Zarówno Łada, jak i DIAC są bowiem kapitałowo powiązane z Renault, który wciąż ma
udziały w teamie. Francuska firma w 2008 roku została udziałowcem VAZ, rosyjskiego producenta Łady (jej zaangażowanie w F1 przy solidnym wsparciu finansowym rosyjskiego rządu to także efekt
obecności rosyjskiego kierowcy Witalija Pietrowa). Natomiast RCI Bank to nic innego jak Renault Crédit International, należący do Renault lider francuskiego rynku w finansowaniu transakcji
samochodowych.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!