Kubica drugi! Travolta nagrodził Polaka
Fantastyczny występ Roberta Kubicy! W Melbourne panowały trudne warunki, tor był mokry, ale Polak pojechał świetny wyścig. Odpierał wściekłe ataki Hamiltona, Massy i ostatecznie przyjechał drugi. Od Kubicy lepszy był tylko mistrz świata Jenson Button. Nagrodę za drugie miejsce Polak odebrał z rąk Johna Travolty.
- Hamilton obrywa od australijskiego ministra
- Kubica dziewiąty w kwalifikacjach
- Agresywny plan dla Roberta Kubicy
- Kubica najszybszy przed GP Australii
- Pietrow lepszy od Kubicy na treningu
- Kubica: Patrzyliśmy, co robi Jenson
- Bolidy się rozpędzają, sponsorzy przeciwnie
- Kubica porzuci Renault. Dla kogo?
- Webber dostał naganę za kolizję
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kubica miał sporo szczęścia tuż po starcie, bowiem wykorzystał zamieszanie do jakiego doszło na pierwszym wirażu, gdzie odwróciło o 360 stopni bolid Alonso.
Hiszpan znalazł się między Buttonem i Niemcem Michaelem Schumacherem z Mercedes GP-Petronas. Żaden z rywali nie pozostawił mu miejsca na jakikolwiek manewr i doszło do stłuczki. Brytyjczyk miał nieznacznie uszkodzony przedni spojler, podobnie jak Schumacher (musiał zjechać do boksu), zaś Alonso spadł na odległą pozycję po przepuszczeniu wszystkich kierowców.
Jeszcze na pierwszym okrążeniu doszło do groźnie wyglądającego wypadku, w którym Japończyk Kamui Kobayashi z Sauber-Ferrari staranował bolid Niemca Nico Huelkenberga z Williams-Cosworth. Znaleźli się na poboczu, a na tor wjechał "samochód bezpieczeństwa", umożliwiający organizatorom posprzątanie rozsypanych elementów. Rywalizację wznowiono po czterech rundach.
W tym czasie prowadził zdobywca pole position Sebastian Vettel z Red Bull-Renault. Za Niemcem, znalazł się czwarty w kwalifikacjach Massa, który na prostej startowej wyprzedził najpierw Alonso, a następnie Australijczyka Marka Webbera z Red Bull-Renault. Na czwartą pozycję wysunął się nieoczekiwanie Kubica.
Polak nie zdołał wyprzedzić Webbera. Później przez dłuższy czas musiał odpierać ataki Nico Rosberga z Mercedes GP-Petronas. Za Niemcem coraz szybciej jechali brytyjscy kierowcy z McLaren-Mercedes - Lewis Hamilton i Button.
Po siódmym okrążeniu właśnie angielski zespół zdecydował się na ryzykowne zagranie i zmienił Buttonowi opony przejściowe na przystosowane do jazdy po suchej nawierzchni. Wydawało się, że ten manewr będzie kosztował jego kierowcę kilka pozycji, ale tor faktycznie niemal wysechł i nagle zaczął on uzyskiwać najlepsze czasy. Wyprzedził też Kubicę.
W ślad za Brytyjczykiem poszła reszta kierowców, w tym Polak na dziewiątym okrążeniu. Najpóźniej zrobili to zawodnicy Red Bull-Renault, przez co porzewaga Vettela nad rywalami zmalała. Mimo to Niemiec utrzymywał prowadzenie do 26. rundy, gdy w wyniku kłopotów z układem hamowania zakończył jazdę na poboczu.
Wcześniej odpadł partner Polaka - Rosjanin Witalij Pietrow, który również utknął na żwirowym odcinku po tym, jak stracił kontrolę nad swoim Renault. Zajmował wówczas dziesiątą pozycję.
Kubica kontynuował dobrą jazdę, a gdy wszyscy z czołówki zmienili ogumienie wyszedł na trzecią pozycję, za Vettela i Buttona. Natomiast po wypadnięciu z toru Niemca awansował na drugą lokatę i utrzymał ją do końca. Za jego plecami trwał szaleńczy pościg kierowców posiadających lepsze technicznie bolidy.
>>>Czytaj dalej>>>












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!