Dziennik.plF1

Piątek, 25 maja 2012

Imieniny: Grzegorza, Magdy, Marii Magdaleny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

Kubica: Patrzyliśmy, co robi Jenson

2010-03-28 | Ostatnia aktualizacja: 21:59 | Komentarze: 0 | skomentuj

Nie spodziewałem się, że ukończymy ten wyścig na podium. To dla mnie i dla Renault specjalny rezultat - stwierdził po fantastycznym Grand Prix Australii Robert Kubica. Polak zdradził też, że on i jego ekipa podglądali, co na trasie robi lider Jenson Button. "Kiedy zobaczyliśmy, że zmienił opony, od razu zjechaliśmy" - wyznał.

Pogoda

POLSKA

Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Robert Kubica po raz dziesiąty w karierze stanął na podium mistrzostw świata Formuły 1, zajmując w niedzielę drugie miejsce w wyścigu o Grand Prix Australii na torze Albert Park. Polski kierowca uważa, że to wyjątkowy wynik dla jego nowego zespołu Renault.

"Szczerze mówiąc nie spodziewaliśmy się tego. To świetny wynik dla naszego zespołu po ciężkiej pracy, jaką wykonaliśmy w zimie. Wiemy, że przed nami jeszcze długa droga, zanim staniemy się naprawdę konkurencyjni, ale wierzę, że prędzej czy później będziemy w stanie walczyć o podium z najlepszymi zespołami" - powiedział po wyścigu Kubica, który przegrał tylko z Brytyjczykiem Jensonem Buttonem z McLaren-Mercedes.

>>> Kubica drugi w Australii!

Polak wystartował z dziewiątego miejsca; przed pierwszym wirażem znalazł się na czwartej pozycji, korzystając z kraksy z udziałem kilku kierowców. Później wczesna i bardzo szybka zmiana opon pozwoliła mu wrócić na tor przed Brazylijczykiem Felipe Massą z Ferrari.

"Po kwalifikacjach byliśmy trochę rozczarowani, ale udał się dobry start i byłem czwarty. Później zobaczyliśmy, że Jenson szybko zmienił opony na +slicki+ i był dużo szybszy, więc zjechaliśmy od razu okrążenie po nim. Szybki pit stop dzięki mechanikom pozwolił mi wyprzedzić Felipe. Później bardzo ciężki wyścig, bo jechałem ponad 50 okrążeń na jednej mieszance" - zaznaczył Kubica.

"Myślałem, że później znowu się na chwilę zatrzymam, ale mój team powiedział, że nie będzie to konieczne, jeśli potrafię zadbać o opony do końca wyścigu. Dlatego oszczędzałem je, jak tylko mogłem, choć nie było łatwo. Miałem za sobą najpierw Lewisa, a później znów Felipe, ale udało mi się obronić drugie miejsce" - dodał.

W pierwszej połowie dystansu Kubica przez kilka okrążeń nie pozwalał się wyprzedzić Lewisowi Hamiltonowi z McLaren-Mercedes, który po bezskutecznych atakach zdecydował się na wizytę w alei serwisowej. Natomiast w końcówce do Polaka zbliżali się kierowcy Ferrari: Massa i Hiszpan Fernando Alonso, jednak nie zdołali go dogonić.

Gdy mijał linię mety flagą w czarno-białą szachownicę machał Polakowi znany aktor amerykański John Travolta. On też wręczył mu srebrną paterę na podium.

czytaj dalej >>>

Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«