Kubica bez nowego systemu. Przegra?
Robert Kubica zawzięcie się odchudzał, ale jego wysiłki pójdą na marne. Jest już pewne, że w pierwszym wyścigu w Australii Polak pojedzie bolidem bez systemu KERS. Jego partner z zespołu Nick Heidfeld będzie miał w swoim samochodzie to udogodnienie. Czy to oznacza, że Kubica będzie w Melbourne bez szans?
- Zachodzące słońce przeszkadza kierowcom F1
- Kubica: Mój bolid ślizgał się po torze
- Z Kubicy została już tylko skóra i kości
- Robert Kubica będzie jeździł z "5"
- Kubica zapłaci mniej za superlicencję
- "Robert ma mentalność zwycięzcy"
- Formuła 1 to wyścigi wygłodzonych chudzielców
- Artur Kubica: Mój syn będzie mistrzem!
- Kubica: Już nie mogę się doczekać
- Słaby początek Kubicy. Zawiódł bolid
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-02-04

temp. min -28°C max. -4°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
BMW zdecydowało się na to rozwiązanie ze względu na różnicę w wadze obu kierowców. Kubica waży 10 kg więcej od swojego niemieckiego partnera. Heidfeld może więc pozwolić sobie na zainstalowanie 25-kilogramowego systemu KERS, Polak nie.
"Nie udało nam się zbudować lekkiej wersji KERS. Mamy jednak nadzieję, że uda nam się to zrobić w późniejszej fazie sezonu" - mówi dyrektor BMW Sauber Mario Theissen.
"Oficjalnie już wiadomo, że nie mam tutaj KERS. To, czy masz go na pokładzie, będzie miało wielki wpływ na przebieg wyścigów. Jeśli kierowca z przodu nie ma tego urządzenia, a ty masz, to wyprzedzenie będzie łatwe" - potwierdził Robert Kubica.



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!