Czy to już koniec Kubicomanii?
"Nie chcę być popularny" - mówił w sierpniu ubiegłego roku Robert Kubica. I wygląda na to, że jego życzenie zaczyna się spełniać. Zainteresowanie wynikami jedynego polskiego kierowcy w Formule 1 jest coraz mniejsze. Czy to już koniec Kubicomanii?
- Mark Webber najszybszy w 1. treningu
- To szczególny wyścig dla Kubicy i BMW
- Kubica znów bez punktów, dublet Red Bulla
- Kubica zdradza, dlaczego wypadł tak słabo
- Kubica pojedzie w najlepszym zespole F1
- BMW Sauber liczy na dobry wyścig Kubicy
- Miejsce, gdzie o mało nie zginął Lauda
- Toyoty nie stać już na Formułę 1
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tak przynajmniej wynika z badań przeprowadzonych przez firmę Pentagon Research, która śledzi rynek polskich mediów. We fragmencie raportu pod znamiennym tytułem "Robert Kubica - spadek wartości" można przeczytać, że rozpoczynające sezon Grand Prix Australii, które odbyło się 29 marca, oglądało ponad 2,5 mln kibiców. Dwa miesiące później, żeby obserwować zmagania naszego kierowcy w GP Monako, przed telewizorami zasiadło o 700 tys. widzów mniej.
>>>BMW Sauber liczy na dobry wyścig Kubicy
Mniejszą oglądalność powodują słabsze wyniki Kubicy. Jak dotąd Polak w tym sezonie zdobył zaledwie dwa punkty za siódme miejsce w GP Turcji. W ubiegłym roku w tym samym okresie zdążył być pięć razy na podium, wygrać GP Kanady i liderować w klasyfikacji generalnej...
Czy to już koniec Kubicomanii?












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!