Ferrari najwięcej dostało za bolid, który wygrał słynny wyścig Le Mans w w 1962 roku. Model 330 TRI/FM Testa Rosa Spyder poszedł za 9 milionów dolarów. Największym powodzeniem cieszyły się czerwony bolidy Michaela Schumachera. Bolid z 2003 roku poszedł za 2 miliony. Maszyna z 1997 roku została sprzedana za milion. "Zaledwie" 560 tysięcy kosztował bolid z 1983 roku.

Team z Maranello wystawił pod młotek także wiele pamiątek. Kierownica Schumachera z 2005 r. poszła za 85 tysięcy dolarów, 10-cylindrowy silnik z 2004 za 62 tysiące, zaś hełm "Schumiego" z autografem za 30 tysięcy.

Wysoką cenę osiągnął również kombinezon siedmiokrotnego mistrza świata. Poszedł za 28 tysięcy dolarów. Nabywcę znalazły również trofea za dwa tytuły mistrzowskie. Ktoś zapłacił za nie 14 tysięcy. Pod młotek trafiła także osłona silnika modelu z 2004 roku. Nabywca musiał za nią zapłacić 12,5 tysiąca.

Mniejszym powodzeniem cieszyły się przedmioty używane przez innych kierowców Ferrari. Kombinezon Kimi Raikkonena poszedł za 8,5 tysiąca, zaś ubranie nakładane pod kombinezon przez Felipe Massę zaledwie za 775 dolarów.