Najpierw nasz jedynak w Formule 1 spotkał się z dziennikarzami. Pytali go głównie o wyścigi. Kubica powiedział, że liczy na dobre miejsce w Grand Prix Kanady. "Specyfika tego toru nam odpowiada, bo większe szanse mają bolidy z małym przednim spojlerem, takie jak nasz" - powiedział kierowca BMW.

Potem Kubica zwiedził fabrykę opon i spotkał się z pracownikami. "Ważne, żeby opony były dobre. Wtedy mogą uratować życie, szczególnie na polskich drogach" - przekonywał Kubica. Kierowca BMW Sauber pozował do zdjęć, rozdawał autografy i przybijał piątki z fanami. Po dwóch godzinach opuścił Poznań i udał się do centrali teamu w Szwajcarii.

Robert już niedługo wróci na tor. Kolejny wyścig odbędzie się 10 czerwca w Kanadzie.