To co przeżywają bliscy naszego kierowcy jest trudne do opisania. Ich ukochany syn leży w szpitalu w Kanadzie, oczekując na kolejne badania, a oni nie są w stanie mu pomóc. Gigantyczna odległość dzieląca ich od syna tylko pogarsza sytuację. Nie mogą nawet wsiąść w samochód i pędzić na spotkanie z Robertem.

Rodzice naszego kierowcy nie wybierają się do Kanady. Są w kraju i tu czekają na wieści o zdrowiu syna. Na szczęście te, które docierają zza oceanu są dobre. Kubica z wypadku wyszedł cały i już dziś o godz. 14.00 opuści szpital.