Legendarny kierowca wie, że naszemu kierowcy nie będzie łatwo zrezygnować ze startu. "Ja wiem, że on jest spragniony jazdy, to przecież niesamowicie ambitny chłopak. Ale powinien odpocząć. W tym sporcie nie ma żartów i choć wyszedł z tego strasznego wypadku praktycznie bez większych obrażeń, nie ma co ryzykować" - tłumaczy Brazylijczyk.

Nelson Piquet apeluje, żeby Robert Kubica nie spieszył się z powrotem na tor. "Bo zyskać za dużo nie może, a ile może stracić? Nawet nie chcę myśleć. Formuła 1 nie wybacza pomyłek. Kubica musi być w stu procentach zdrowy, by stanąć na starcie. Niby ta kontuzja kostki nie jest poważna, ale przy prędkościach dochodzących do 300 km/h może mieć duże znaczenie" - mówi "Super Expressowi" Piquet.

Trzykrotny mistrz świata w obawia się, że Kubica tak łatwo nie zapomni o wypadku. "Ślady w psychice zostaną już na zawsze. Takich rzeczy nie da się zapomnieć. Najgorsze w tym sporcie jest to, że jeśli chcesz jeszcze kiedyś wejść na szczyt, to musisz zrobić wszystko, by jednak jakoś o tym nie myśleć. I to jest najtrudniejsze zadanie, jakie czeka teraz Roberta. Na pewno sobie poradzi, ale niech się nie śpieszy" - apeluje Nelson Piquet.