Jest tylko jeden kłopot. W stolicy państwa, którego liczba mieszkańców przekracza ponad miliard ludzi, brakuje toru wyścigowego. Ale na pewno powstanie. Wierzy w to Bermie Ecclestone. "Indie to kraj, który w najbliższych latach będzie się rozwijał nawet szybciej niż Chiny" - przekonuje Brytyjczyk.

Hindusi też już zacierają ręce. "Porozumienie jest wstępne i musi zostać zaaprobowane przez Formułę 1, ale nie wyobrażam sobie, żebyśmy nie dostali zgody" - powiedział prezes Indyjskiego Komitetu Olimpijskiego Suresh Kalmadi.